Uwaga - jest to opis fikcyjnej wersji reżyserskiej filmu
Tekst zajął I miejsce w konkursie działu Dir Cut

KILKA SŁÓW TYTUŁEM WSTĘPU 



Kiedy pierwszy raz obejrzałem Terminatora 3, od razu wiedziałem, że będzie to najgorsza ze wszystkich części z tej serii. Z ciekawości sprawdziłem budżet filmu - wynosił aż 200 milionów dolarów! Nie mogłem uwierzyć. Tak zaopatrzony w efekty specjalne film (np. pokazane kolizje aut i eksplozje budynków) powinien kosztować co najwyżej 150 milionów, prawie miałem rację, ponieważ to, co pokazano w wersji kinowej, kosztowało 165 milionów dolarów. Szukałem informacji na temat wersji reżyserskiej, lecz nie było o niej żadnego śladu. Jedyne wycięte sceny, jakie "ujrzały światło dzienne", to kilka ujęć zawartych w pierwszym lepszym wydaniu DVD. Byłem całkowicie zawiedziony, tak jak każdy fan tej serii. Bardzo mnie dręczyła beznadziejna czołówka i ostatnia walka w Crystal Peak, brakowało także kilku rozbudowanych dialogów i scen rozwijających postacie. Próbowano różnych sposobów, pisano petycje, scenariusze ze scenami, które można dograć. Wreszcie osoba z nieco wyższego szczebla napisała scenariusz i walczyła, żeby to nakręcić. Niestety nie udało się jej, ponieważ na początku roku 2007 zaczęły się zdjęcia do czwartej części Terminatora. Zawiedzeni fani trzeciej części nie byli dobrze nastawieni na nową produkcję. Jonathan Mostow na festiwalu najlepszych sequeli ogłosił, iż wersja reżyserska Terminatora 3 istnieje i została zmontowana przed premierą Terminatora 4. Reżyser postanowił dokonać dużych zmian - oprócz gigantycznej liczby dodanych scen, zatrudnił kompozytora Brada Fiedela do skomponowania nowej muzyki. W scenach wyciętych leżały takie cuda, jak rozwinięty prolog, całkiem zmieniona i przedłużona walka finałowa oraz ciekawa, futurystyczna scena dodana na końcu epilogu i wiele innych. Po dołączeniu tych scen film przedłużył się aż o 38 minut! Pomijając wersje reżyserskie Władcy Pierścieni, 2 i 3 części Obcego, wersja reżyserska tego Terminatora jest wielkim przeżyciem dla widza. Co przeleżało 4 lata ukryte przez Mostowa? Zaczynamy opis...


SCENY DODANE/ZMIENIONE 



[Czas: 3 minuta]
Pierwsze ujęcie dodano podczas ukazania się latających maszyn. Było to ujęcie, podczas którego nad grupą terminatorów leci wielki transportowiec z działami.
[Czas: 5-9 minuta]
Wielkim zaskoczeniem jest duża zmiana w tym momencie filmu - została przedłużona scena, a nawet dodano jeszcze jedną, podczas której John Connor wywraca się na motorze i zwija się z bólu, zaciskając oczy. Kiedy je otwiera, oślepia go światło nadjeżdżającej małej ciężarówki (tej samej, która podwiozła go pod przychodnię dla zwierząt). Widząc leżącego mężczyznę z motorem na drodze, kierowca zatrzymuje się i postanawia go podwieźć. Podczas podróży John siedzi na przyczepie z jakimś gościem, bo nie ma miejsca w szoferce. Zatrzymuje wzrok na rurach, których pełno koło niego i gdy nagle pada na nie światło, ma kolejną wizję z przyszłości - jedzie właśnie taką ciężarówką z jakimś żołnierzem na przyczepie. W powietrzu przelatuje transportowiec maszyn, najwidoczniej tropiący ludzi. Żołnierz celuje wyrzutnią rakiet w transportowiec i niszczy go. Następne ujęcie pokazuje, jak płonący transportowiec leci w stronę kamery i uderza w nią. Potem jeszcze raz ujęcie ciężarówki, która skręca do jakiegoś bunkra. Pasażerowie wysiadają i wchodzą do środka. Po chwili znajdują się w pomieszczeniu obserwacyjnym i widzą na radarze nadlatującą chmarę maszyn. John Connor - jako narrator - mówi: "Wciąż czuję, że ta wojna na mnie czeka... Dlatego muszę być na nią gotowy. Muszę poprowadzić ruch oporu do zwycięstwa". Po tych słowach zaczyna się czołówka i muzyka podobna do "Main Title" z T2. Wyświetla się tytuł filmu, widać jak kamera w spowolnionym tempie wędruje po płonących ruinach Paryża, pokazują się nazwiska aktorów i scenarzysty, kompozytora itp. Na samym końcu widzimy legion maszyn i po kilku sekundach - zasuwające się drzwi od windy. Kamera obraca się i ukazuje się starsza kobieta wychodząca na ulicę (ta sama, którą potem T-X zabija w aucie). Potem zaczyna się wszystko normalnie od ukazania ulicy Beverly Hills i przybycia T-X.

[Czas: 13-14 minuta]
Krótko zanim Kate Brewster rozmawia ze swoim ojcem, została wklejona scena pokazująca ludzi pracujących w Skynecie i w tym jedna specjalna - jak tamtejsze maszyny tworzą człekokształtnego robota (ale daleko mu do endoszkieletu). Następnie pokazano Roberta Brewstera rozmawiającego z pracownikiem o problemach z siecią. Podczas tej rozmowy Robert prosi rozmówcę o chwilę i dzwoni do swojej córki. Wtedy wszystko zaczyna się normalnie od momentu, gdy Kate z jej narzeczonym są w sklepie.

[Czas: 19-21 minuta]
Kiedy Arnold zgniata dłoń striptizera i mówi "Teraz" (żeby zdjął ubrania), z tłumu szalejących kobiet wychodzi dwóch pakerów. Są gejami na "babskim wieczorze". Jeden ma nóż, drugi - mały toporek. Ruszają w stronę Arnolda, ale on nie daje się im i chwyta tego z toporkiem, wyrzuca za scenę, temu drugiemu udaje się w tym czasie ciachnąć Arnolda nożem w plecy. Ten odwraca się, chwyta go dwoma rękoma, podnosi do góry, zza sceny wychodzi oszołomiony facet z toporkiem, Terminator rzuca tamtym właśnie w niego. Następnie kieruje wzrok na kulącego się striptizera, który ze strachu zaczyna ściągać z siebie ubranie. Kamera kieruje się na szalejące kobiety i potem wszystko po staremu.
[Czas: 20-22 minuta]
Następne przedłużenie ma miejsce, kiedy nasz przyszły przywódca łyka leki dla zwierząt. Puszcza pudełko leków na ziemię i idzie do drugiego pomieszczenia, znajduje tam bandaże, nożyczki. Następnie siada i opiera się o szafkę, tnie dwa kawałki bandaża, jednym wyciera krew - drugim owija nogę i owija ją. Potem bierze narzędzia i wstaje, ledwo przechodzi dwa kroki, robi mu się słabo i traci przytomność. Dobrze, że pokazano, co robił John przed tym, jak leży nieprzytomny.

[Czas: 25-28 minuta]
Zaraz po tym jak T-X zabija chłopaka (Billa) przed jego drzwiami, rusza zabić kobietę o imieniu Elizabeth. Właśnie ona stoi na schodach i gdy słyszy strzały biegnie do swojego pokoju po telefon. Kiedy T-X idzie do schodów, jakaś dziewczyna podbiega do niej i uderza ją wazonem w głowę, ale ta ani drgnie i rzuca nią w okno. Elizabeth nie może się dodzwonić na policję i krzyczy do telefonu, żeby ktoś odebrał, przez to T-X rozpoznaje ją po głosie i idzie w jej kierunku. Następna scena ma miejsce, gdy Elizabeth dodzwania się do policji, ale niestety nie zdąża powiedzieć, co się dzieje, bo maszyna wbija jej w kark szpikulec (własnej roboty). Po tym robi się ciekawiej. Przypomniało mi to scenę z T2, którą Cameron wykluczył nawet w wersji reżyserskiej - T-X rozgląda się po pokoju zabitej dziewczyny i znajduje zdjęcia, w nich jedno zrobione z młodym Johnem Connorem, odwraca je i widzi tam jego numer telefonu, dzwoni, ale nie ma takiego numeru. Potwierdza to tekst wypowiadany przez Johna w prologu - "Żyję poza systemem, bez adresu, bez telefonu...".

[Czas: 29 minuta]
Kiedy John Connor się budzi i wstaje (w klinice), dodane zostało krótkie ujęcie, jak wyciąga pistolet (na farby).

[Czas: 37 minuta]
W scenie, w której Arnold nadjeżdża ciężarówką i bierze na maskę T-X, uderzając nią w mur, zostało dodane ujęcie, jak JC (siedzący w klatce) wystrasza się uderzenia, nawet z sufitu sypie się tynk (uderzenie rozwaliło ścianę w pomieszczeniu w którym był uwięziony).

[Czas: 62-67 minuta]
W tym momencie filmu dodano kilka ujęć nadjeżdżających i rozbiegających się posiłków antyterrorystycznych. Nic poważniejszego, niż małe rozwinięcie sceny przygotowującej do walki, ale zawsze coś.
[Czas: 70-72 minuta]
T-X po sprawdzeniu swojej zastępczej broni - miotacza ognia - idzie środkiem drogi szukając autostopu, jako pierwszy jedzie porsche z jakimś bogaczem. Jedzie szybko, rozgląda się i widząc T-X na środku drogi, jest od niej kilkanaście metrów, hamuje, a T-X uderza rękami w jego maskę. Następnie podchodzi do drzwi, a koleś wyciąga pistolet. Ona go tylko zrzuca z siedzenia na drogę, on zaczyna do niej strzelać, a ona tylko się odwraca i podpala go miotaczem ognia. Wsiada do auta i odjeżdża. Wbrew pozorom ta scena wygląda o wiele lepiej niż jej opis. Kiedy wsiada do tego samochodu - przypomina mi scenę, jak w T1 Arnold wsiada do auta i odjeżdża po zabiciu Sary Connor numer 1. Oglądając to pierwszy raz myślałem, że T-X powie do kierowcy "Get Out!", ale jednak oszczędzono tych słów.

[Czas: 81-84 minuta]
Dosyć ciekawa scena była dodana po rozmowie Roberta Brewstera i jego pracowników w Skynecie. Dodano ujęcie, jak kamera obejmuje cały Skynet, a potem się obniża i widzimy parking z nadjeżdżającym porsche, w którym jest T-X. Kiedy parkuje, widzi pracownicę Skynetu wsiadającą do samochodu. Analizuje ją i mamy następne ujęcie, jak ubranie T-X zmienia się w takie, jakie miała tamta pracownica. Potem podjeżdża do podziemnego parkingu i wysiada (ale kamera była nadal w wozie).

[Czas: 86-87 minuta]
Tutaj ma miejsce przedłużenie dialogu, który nawiązuje do przeszłości Johna i Kate.
Otóż zaraz po tym, jak John chowa do plecaka bomby C4, Kate mówi:
"- Nie sądzę, żebyśmy musieli cokolwiek wysadzać. Mamy tylko wyłączyć Skynet.
- Jakoś czarno to widzę. Lepiej je mieć na wszelki wypadek,
  jakby się nie dało go wyłączyć.
- Przyjaźnisz się nadal z Elizabeth Anderson?
- Odkąd się przeprowadziła, to rzadko ją widywałem.
- Kilka dni po tym, jak w wiadomościach była afera o tobie i twojej matce,
  dowiedziałam się, że jej ojciec umarł.
- Nigdy nie powiedziała mi co się stało.
- Był antyterrorystą, zginął podczas wybuchu w fabryce komputerowej Cyberdyne."
  Nastała cisza, ale po chwili John odpowiada:
"- Była dobrą osobą, nie zasłużyła na to, by stracić ojca.
- To prawda, w podstawówce byłeś niemal bandytą,
  a ona i tak widziała w tobie dobro. Najwyraźniej się nie myliła."

Fajny dialog co? Z tym wybuchem w Cyberdyne, to jest ten, co odpalił go Miles Dyson w T2, jednak jest jakieś nawiązanie. A Elizabeth Anderson to ta kobieta, którą zaszlachtowała T-X w jej domu.
[Czas: 89-93 minuta]
Od razu po scenie, w której Terminatrix przeprogramowała maszyny w Skynecie, została dodana trochę dłuższa scena, jak John, Kate i Terminator dojeżdżają do Skynetu. Arnold rozpoczyna scenę słowami: "Dotarliśmy na miejsce". Następne ujęcie pokazane z wnętrza podziemnego parkingu, jak wjeżdżają do niego i biegną do windy. Arnold bierze ze sobą gnaty, a Kate mówi, żeby je odłożył, lecz on jej tłumaczy, że jest duże prawdopodobieństwo, że T-X już czeka na nich w budynku. Wchodzą do windy, Kate wie, gdzie znaleźć ojca i wciska 33 piętro. W windzie John zaczyna dialog (z Terminatorem):
"- Jeśli ona tam jest, to czego mamy się po niej spodziewać?
- Najpierw dla ochrony przeprogramuję dostępne maszyny bojowe.
- (Kate) A potem?
- (Arnold) Zabiję najbardziej odpowiedzialną osobę
  za funkcjonowanie Skynetu - Roberta Brewstera.
- (Kate) O mój Boże, ona chce zabić mojego ojca, musimy się pośpieszyć.
- (John) Kate, pamiętaj, że robimy co w naszej mocy."

Winda zaczyna zwalniać, docierają na miejsce. Wysiadają, Kate podbiega do sekretarki i pyta, gdzie jej ojciec (oczywiście ta sekretarka ją zna, większość osób ją zna w Skynecie), przestraszona widząc za nią dwóch zbirów, w tym jednego uzbrojonego, odpowiada, że w Bloku 13. Biegną.

[Czas: 97 minuta]
Kilka sekund przed tym, jak Terminator krzyczy: "Padnijcie!" (przed tym, jak jakiś myśliwiec strzela do nich rakietą), jest dodane kilka wspaniałych ujęć, rzutujących na myśliwce wylatujące ze Skynetu (wybijające szyby, strzelające do aut, ludzi) i jedno - jak jeden z myśliwców leci w stronę okien tam, gdzie są John, Terminator, Kate i jej ojciec. Dopiero po tym ujęciu pokazany jest (tak jak w wersji kinowej) Terminator krzyczący "Padnijcie!" i widać tę maszynę z wnętrza budynku wypuszczającą rakietę.
[Czas: 113-125 minuta]
Największym pocieszeniem dla fanów jest całkowicie zmieniona i przedłużona walka finałowa. Zaczyna się sceną, jak T-X przygnieciony przez helikopter, próbując się wyczołgać, tym razem nie wyrywa sobie nóg, ale jedną rękę, tą która zmienia się w miotacz ognia. John Connor przechodzi pod włazem bezpiecznie (akurat przez to wycięto, jak John mówi do Terminatora: "Dziękuję", a on: "Jeszcze się spotkamy", bo...). Arnoldowi także udaje się uratować. Po drugiej stronie John próbuje pomóc wstać Arnoldowi i pyta:
"- Pomożesz nam?"
Wstaje Arnold (bez żadnych obrażeń).
"- (Arnold) Moja misja została skończona, zlikwidowaliśmy wroga.
- (John) Przecież Skynet jest teraz naszym wrogiem."
Właz otwiera się do góry, John i Kate kładą się na podłogę i patrzą, co jest po drugiej stronie, widzą szkielet T-X, który zamierza się przeczołgać. Wstają oboje i John mówi do Terminatora: "To T-X! Zrób coś!, do windy!" - krzyknął. Wszyscy zdążyli do niej wejść, a T-X w tym samym czasie przeszedł przez właz. Zjeżdżając windą odetchnęli, poczuli ulgę. A za chwilę, nieoczekiwanie coś spada na sufit windy i zaczyna ciąć dziurę swoim ręcznym Boschem. Terminator bierze od Johna bombę C4, John pyta: "Ile czasu mu dajesz?", "...40 sekund" - odpowiada i nastawia zegar na 40 sekund. Kładzie go w rogu windy. Winda się zatrzymuje na miejscu i szybko uciekają, wchodzą do jednego z dwóch pomieszczeń - do wielkiej zagraconej hali hutniczej. Mija ponad 40 sekund i Kate mówi: "Chyba za dużo dałeś mu czasu", ponieważ C4 nie wybucha. Arni barykaduje drzwi od hali. John podchodzi do tabeli nawigacyjnej i włącza wszystkie maszyny do prądu - dźwig, piec do topnienia metalu itp. Światła słabo świecą, panuje tam półmrok. Potem biegną w głąb hali schować się. Drzwi zaczyna rozwalać T-X. Kate z Johnem wychodzą po drabinie, ale ona odrywa się i spada na dół, Arnold rozgląda się za miejscem, w którym mogą się ukryć. Rozwścieczona maszyna niszczy drzwi, wchodzi i zapada cisza. Szuka ich, ale nie może znaleźć, ukryci między metalowymi skrzyniami czuwają, Kate przez przypadek przewraca puszkę, która robi hałas. Maszyna to słyszy i idzie w tamtym kierunku. Zza pieca wybiega Terminator z żelaznym młotem w ręce i uderza ją w plecy. John i Kate zauważają hak na łańcuchu zwisający z suwarki pod dachem, wchodzą na piec i zaczynają wspinać się po łańcuchu do góry. Zaczyna się walka, rzucanie o ściany i używanie groźnych metalowych przedmiotów, aż kończy się na tym, że Arnold urywa kabel elektryczny, ale go nie używa, bo dostaje beczką od T-X, kabel leży na ziemi, a Arni wstając zauważa z boku duży zbiornik z wodą i niszczy go. Tamta zła maszyna stoi akurat na poziomie 10 cm niższym niż ta, na której stoi Arnold (na podłodze obniżonej o 10 cm) i co z tego wynika? Woda zalewa ten poziom razem z nią (dostaje się do urwanego kabla), więc Maszyna zostaje porażona i upada na ziemię.
Arnold wychodzi na piec i przygląda się elektryzującej maszynie, pozostali wychodzą na szyny od suwarki i wchodzą do dźwigu trzymającego łańcuch. Zalany poziom ma w sobie dziury, które wsysają wodę. Terminator wychodzi na łańcuch, woda się wylewa i Terminatrix wstaje i rzuca się na łańcuch, John włącza wysuwanie łańcucha do góry. Arnold krzyczy do Johna, żeby otworzył piec i puścił łańcuch (łańcuch wisi dokładnie nad otwarciem pieca, który jest już mocno rozgrzany), po chwili zastanowienia robi to. Cyborgi lecą na dół wprost do otwartego pieca. Potem Arnold wpada, a Terminatrix zaczepia się o krawędź otwarcia, nic jej to nie daje, bo Terminator ściąga ją do środka. John wciska przycisk, który zamyka właz do pieca i schodzi z Kate z szyn na balkon, były tam jakieś drzwi. Następnie widzimy ujęcia wewnątrz pieca oświetlonego żarem, szkielet Arnolda świeci jaskrawożółtym kolorem i zaczyna topnieć. T-X kieruje na niego wzrok i (chyba przestraszony) zaczyna rozwalać ścianę. John i Kate zaniepokojeni słyszą uderzenia. Kate mówi: "Otwórz tamte drzwi!", podchodzi do nich, ale są zamknięte, namyśla się i mówi: "Mamy jeszcze dużo C4". Kate odmawia mówiąc: "Musi być inny sposób, jak je wysadzimy, to możemy zniszczyć balkon, może on być tak samo kruchy, jak tamta drabina!". John myśli przez chwilę, wyciąga z plecaka dwie igły i zaczyna nimi dłubać w zamku. Po kilku momentach otwiera drzwi i przed wejściem walenie w ścianę pieca cichnie. Pokazano znowu wnętrze pieca, jak na obitej ścianie widać ślady metalu, jakby były namalowane. Kamera zjeżdża na dół, a tam endoszkielet T-X drga rozpływając się. Jego czaszka w ciągu kilku sekund rozpływa się, uwalniając mikroprocesor, który pęka i wszystkie niebieskie światełka na szkielecie zapalają się na czerwony kolor. Następuje wielki wybuch (autodestrukcja). Ściany pieca rozlatują się na wszystkie strony i wszędzie widać roztopione części cyborgów. Kate pyta Johna po chwili:
"- Czy ona na pewno nie żyje?
- Została zlikwidowana.
- Pozostało nam jeszcze zniszczyć rdzeń Skynetu, ile zostało nam na to czasu?"
Kate patrzy na zegarek i odpowiada:
"- 12 minut.
- O cholera... Musimy się pośpieszyć!"
Biegną do drzwi, za którymi są tylko schody i schodzą nimi.
Bezpośrednio po tej walce (o sto razy lepszej od tej z wersji kinowej) reżyser wstawił tutaj scenę silosu z bombą nuklearną, podczas której to sceny system sam ustawia cel wybuchu i jest gotowy do odpalenia. Ludzie wokół panikują i próbują coś zrobić, a jeden z nich woła przez radio, że stracono kontrolę i silos odpala bombę za niecałe 12 minut. I zaraz po tym zaczyna się wszystko to, co było w wersji kinowej - od sceny, jak John i Kate wychodzą z jakichś drzwi i trafiają do "schronu atomowego dla ważnych osobistości". Naprawdę genialnie sklejono te sceny, mimo że wycięto kilka z "walki kinowej".

[Czas: 132-135 minuta]
Wersja reżyserska zaskakuje nawet ostatnimi scenami filmu, które to stanowią teraz przedłużenie epilogu. Zaczęło się od tego, że scena z głową Terminatora jest odwrócona, czyli oddala się (a nie przybliża, jak to było w wersji kinowej). Wtedy John Connor, jako narrator, mówi: "Wojna dopiero się zaczęła." Kamera wychodzi z wody, obraca się w lewo o 45 stopni i widzimy piramidę Skynetu. Potem następne ujęcie obrazujące wylot z piramidy kilku myśliwców, które potem namierza rakietnicą kilku żołnierzy schowanych w rowie. Po chwili wychodzą grupy terminatorów (tych z prologu, co mają tylko goły szkielet). Żołnierze z ruchu oporu strącają myśliwce, a terminatorzy ruszają ich zabić. Z tuneli niedaleko Skynetu wyjeżdżają dziesiątki jeepów wypełnionych artylerią oraz inne pojazdy. Budynek maszyn otwiera swoje garaże i z nich wyłaniają się czołgopodobne maszyny (te, które programowała T-X w Skynecie), pędzące prosto na ludzi. Na koniec pokazano nalot z lewej strony ekranu - maszyny i z prawej - ludzi. Im są bliżej siebie, tym więcej wybuchów i tuż przed starciem pod maszynami eksplodują miny. Potem następuje wybuch maszyn i widok zostaje zasłonięty dymem. Następnie przewiew dymu i odsłonięcie pola bitwy, widzianego kamerą z góry, pełnego palących się pojazdów, czołgów i leżących trupów. Słychać spokojną muzykę i kamera oddala się w górę i w górę, aż ponad chmury i widać na Ziemi dwa okrągłe wklęsłe koła wyrzeźbione przez wybuchy bomb atomowych. Potem obraz ciemnieje i lecą napisy z tą samą muzyką, co w wersji kinowej.

SCENY WYCIĘTE 



  • Napis "TERMINATOR 3: RISE OF THE MACHINES" na samym początku.
  • Początkowe ujęcia rozmawiającego Roberta Brewstera ze swoją córką Kate.
  • Usunięto moment, w którym Arnold zakłada okulary
       ze szkłami w kształcie gwiazdy i je niszczy.
  • Wycięta została "walka kinowa" czyli T-X wyrywająca sobie nogi, zgniatająca nogę
       Johnowi i zabicie przez Terminatora T-X. Potem wycięto wybuch baterii Terminatora
       i po nim wszystkie ujęcia Kate i Johna, aż do wejścia do pomieszczenia z radiem
       i starymi komputerami.
  • Zdecydowanie nie umieszczono ujęcia jak T-X w hangarze
       w Crystal Peak odwraca się i jej oko świeci.
  • Jedynie na trailerze była alternatywna scena, której nie zmieniono,
       jak Arnold mówi "She'll be back" kiedy spadła do wentylacji w Skynecie.
  • Sceny, w której Skynet prezentuje reklamę endoszkieletu, nie użyto w obu wersjach.


    KRÓTKIE PODSUMOWANIE 



    Jak już wspomniałem we wstępie, wersja ta była wielkim przeżyciem dla każdego fana Terminatora. Niestety i tak nie zdołała przebić żadnej poprzedniej części, ale kilka osób twierdziło co innego. Ukryte informacje o 38 minutach scen ludzie żartobliwie nazywali spiskiem. Okazało się, że na ukrywanie wyciętych scen z filmu pozwoliła specjalna ustawa o kinematografii. O tym właśnie nie pomyślałem. Wersja reżyserska T3 wiele zmienia w filmie i jego treści, podbija dynamikę, bardziej przypomina nam poprzednie części - czyli (np. mówiąc o T1) dodaje klimat gotycki w szczególności w walce finałowej, której nie da się tak łatwo opisać. Przed wypuszczeniem wersji reżyserskiej fani uważali serię Terminatora za wymarłą, ale po jej powstaniu nazwali ją nagłym zmartwychwstaniem. Każdy teraz z niecierpliwością czeka na kontynuację, która ukaże się latem 2008 roku. Zapomniałem jeszcze dodać jedno - każdy miał pretensję do muzyki filmu. W poprzednich częściach muzykę skomponował Brad Fiedel, jego muzyka była ważną częścią tego filmu, której brak każdy fan zauważył, dlatego reżyser przy tworzeniu tej wersji zatrudnił go, by naprawić ten błąd. Muzyka, jaką tym razem skomponował nam Fiedel, to kolejna metaliczno-mechaniczna mieszanka, która udoskonala film i daje rozpoznać jego klimat. Zalecam oglądanie tej wersji w domu na DVD w nocy (jak ja to zrobiłem), wtedy maksymalny klimat jest gwarantowany.



    KRÓTKIE INFO O FILMIE 



    Tytuł oryginalny: Terminator 3: Rise Of The Machines
    Tytuł polski: Terminator 3: Bunt Maszyn
    Rok produkcji: 2003, USA
    Reżyseria: Jonathan Mostow
    Muzyka w wersji reżyserskiej: Brad Fiedel
    Czas trwania wersji reżyserskiej: 142 min.
    Czas trwania wersji producenckiej: 104 min.

    Wystąpili: Arnold Schwarzenegger, Nick Stahl, Claire Danes, Kristanna Loken, David Andrews, Mark Femiglietti, Earl Boen

    AUTOR OPISU: Łukasz Bień - JUKI [kontakt]
  • POWRÓT DO WYBORU - KONKURS | STRONA GŁÓWNA DZIAŁU DIR CUT