Strona główna KMF


OBCY - ÓSMY PASAŻER NOSTROMO
Sceny wycięte


Po zakończeniu zdjęć, Ridley Scott wraz ze swoim montażystą Terrym Rawlingsem ("Łowca androidów", "Legenda", "Obcy 3"), przystąpili do nadania filmowi ostatecznego kształtu. Podczas pracy jasnym stało się ograniczenie obecności na ekranie Obcego do niezbędnego minimum, wzmacniającego jego tajemniczość. Tutaj wzorem dla Scotta był oscarowy montaż Verny Fields w "Szczękach" Stevena Spielberga (1975), czyli praca wg równania mniej=więcej.

Dla Terry'ego Rawlingsa, "Obcy" był montażowym debiutem. Ten wybitny "film editor" był przez 17 lat montażystą dźwięku. Ostatnim filmem, przy którym ciął i kleił dźwięk był "Pojedynek". Ridley Scott chciał zaangażować go w tej samej roli ponownie do "Obcego", lecz Rawlings, mając serdecznie dość lepienia dźwięku, powiedział, że o wiele chętniej zmontowałby obraz...

Na stole montażowym poległy także sceny aktorskie, najostrzej ukazujące stosunki wśród przerażonej, podzielonej i skłóconej załogi. Scott wyciął je, na rzecz budowy sugestywnej atmosfery niedopowiedzeń i strachu przez nieznanym. Reżyser zrezygnował z silnie akcentowanych w scenariuszu i projektach Gigera aspektów erotycznych, obecnych zarówno w rozmowach pomiędzy załogantami, jak i wyglądzie i zachowaniu Obcego w każdej formie. Oprócz kluczowej sceny, w której Ash stara się zatkać usta Ripley pisemkiem erotycznym (wzorując się na technice zdobywania nosiciela przez twarzołapa), seksualność postaci w filmie widać dopiero w finale, gdy rozebrana do bielizny Ripley stara się uratować życie. Tego charakteru scena poległa już na etapie scenariusza. Dotyczyła ona bardzo bliskiej zażyłości pomiędzy Ripley i Dallasem.

Całe sceny usuwano także z powodów czasowych. Scott nakręcił kilka epizodów, które właściwie niczego nie wnosiły do fabuły i można było z nich zrezygnować bez jakiejkolwiek szkody dla całości. Aby uzmysłowić sobie ilość nakręconego materiału, dodać należy, że pierwsza, robocza wersja montażowa "Obcego" liczyła sobie aż 198 minut projekcji.

Wycięte sceny z "Obcego" zostały odtworzone po latach, dzięki staraniom Ridleya Scotta i Terry'ego Rawlingsa. Ponieważ pozytywowe kopie już nie istniały, ich zawartość zrekonstruowano na podstawie oryginalnych kamerowych negatywów, przechowywanych w Wielkiej Brytanii. Ocalały także taśmy z dźwiękiem.

Jako pierwsze poległy na stole montażowym dłuuugie ujęcia lecącego Nostromo. Wyglądały one mnie więcej tak, jak parodia tego typu scen, pokazana w prologu "Kosmicznych jaj" Mela Brooksa (1987).

Na drugiej wyciętej scenie widzimy Kane'a, który tuż po przebudzeniu (wstał z hibernatora jako pierwszy), przechadza się po pokładzie Nostromo, idzie w stronę panelu kuchennego, przygotowuje kawę i wita pojawiających się sukcesywnie członków załogi. Ridley Scott, jakby przeczuwając, że epizod ten zostanie usunięty, nie nakręcił żadnego dialogowego kontrplanu, realizując tylko dwa długie ujęcia, wyłącznie z Johnem Hurtem.

Lot Nostromo do planety pokazano także na kilku, nieprzyzwoicie kolorowych kadrach, niemal żywcem wziętych z "2001 : Odysei Kosmicznej".

Ekipa Briana Johnsona wykonała jedną efektową kompozycję, z której Scott nie skorzystał w montażu. Było to ujęcie wyprawy do wraku obcego statku, z malowniczym plenerem planety w tle.

Kolejna scena, która nie dostała się do gotowego filmu, ukazuje Parkera i Bretta, zajętych naprawą na dolnym pokładzie Nostromo. Ich praca, przeplatana swobodną rozmową, zostaje przerwana głosem Ripley z interkomu, pytającej o postęp prac. Oczywiście Parker przedstawia siebie i Bretta, jako ciężko harujących.

Moment wejścia do obcego statku był rozbudowany o ujęcia, nakręcone z wnętrza korytarza wejściowego. Dallas relacjonuje Ashowi każdy ruch wyprawy badawczej. Po wejściu Kane'a, Dallasa i Lambert do obcego statku, łączność z Nostromo urywa się.

Oryginalnie przedłużono rozmowę ekipy badawczej, tuż przed wejściem Kane'a do dziury, prowadzącej wprost do gniazda obcych. Scenę tę przedzielono krótkim ujęciem statku z zewnątrz.

W montażu usunięto otwieranie jaja, nakręcone "kamerą subiektywną" z punktu widzenia Kane'a, oraz rzadki widok Johna Hurta, leżącego z twarzołapem, lecz jeszcze przed zdjęciem hełmu.

Znana z wersji reżyserskiej scena, dotycząca reakcji części załogi zgromadzonej w korytarzu i patrzącej przez przeszkloną ścianę na operację na Kane'ie, oryginalnie rozpoczynała się Parkerem, pokazującym Brettowi rozebraną panienkę na okładce świerszczyka. Natomiast zakończenie tej sceny to skruszona Lambert, opowiadająca o wydarzeniach w obcym wraku.

Już po nieudanej próbie usunięcia facehuggera z twarzy Kane'a, Lambert przyszła do laboratorium medycznego, by dowiedzieć się od Asha czegokolwiek o stanie Kane'a. Po krótkiej i cichej rozmowie do pomieszczenia wchodzą Parker i Brett. Wchodzi też Ripley, która zaniepokojona obrazem ze skanera, pyta Asha "- co to za plama na płucach ?". Android odpowiada że nie wie.

Sekwencja przy stole, tuż przed śmiercią Kane'a, miała rozpoczynać się szerokim planem ze wszystkimi aktorami w kadrze.

Po śmierci Kane'a, załoga zbiera się w (już posprzątanej) mesie, by podyskutować nad zaistniałą sytuacją. Brett pyta Asha, jak zabić Obcego. Oczywiście android odpowiada, że nie wie. Później Brett przedstawia pomysł "pomocników pastucha", czyli energetycznych prętów, które mają pomóc w złapaniu Obcego.

śmierć Bretta oryginalnie składała się kilku dodatkowych ujęć. Przede wszystkim Scott nakręcił twarz Harry'ego Deana Stantona, wołającego o pomoc i obejmowanego przez łapy Obcego, zanim jego sylwetka została skąpana we krwi i uprowadzona do góry. W tej wersji nie było zbliżenia przebicia czaszki, nakręconego znacznie później, podczas prac nad ujęciami efektowymi.

Po ostrej wymianie zdań w mesie, kiedy po śmierci Dallasa, Ripley decyduje o dalszej strategii polowania na Obcego, kobieta podchodzi do załamanej Lambert. Uspokajając ją, zadaje pytanie, czy kiedykolwiek spała z Ashem. Nagle rozbawiona Lambert odpowiada, że Ash właściwie nigdy jej tego nie zaproponował.

Bezpośrednio po tym epizodzie, w scenariuszu miała miejsce duża sekwencja akcji, podzielona na cztery sceny. Tylko pierwsza i trzecia zostały uwiecznione na taśmie. Sekwencja dotyczy Parkera, który próbuje złapać Obcego w pułapkę śluzy powietrznej. Pierwsza sfilmowana scena pokazuje Ripley i Lambert, które instruowane interkomem przez Parkera, sterują zamykaniem śluzy powietrznej. Nagle Parker cichnie w głośniku, a Ripley biegnie mu na pomoc.

Nienakręcona druga część, ukazuje Obcego wchodzącego do śluzy powietrznej. Niestety nagle odzywa się alarm, który płoszy zwierzę i jednocześnie zamyka właz. Fragment ciała Obcego zostaje przygnieciony, powodując wyżarcie fragmentu włazu, co grozi dekompresją statku. Obcy ucieka do labiryntu kanałów wentylacyjnych. W tym momencie nadbiega Ripley.

W trzeciej nakręconej części, ciężko wystraszona Lambert, po bezskutecznym wywołaniu Ripley przez interkom, widzi na pulpicie kontrolkę rozhermetyzowania pokładu. Wzywa Asha do zabrania butli z tlenem i udaje się w kierunku śluzy powietrznej.

Dokończenie tej sekwencji pozostało wyłącznie na papierze. Ash i Lambert podają tlen Parkerowi i Ripley, która natychmiastowo oskarża Asha o włączenie alarmu i wypłoszenie Obcego z pułapki.

W archiwach 20-th Century Fox znalazło się także ujęcie Parkera, odrzuconego przez Obcego na ścianę korytarza. Spadające ciało Parkera uszkodziło instalację, która zaczęła uwalniać gaz pod ciśnieniem. Po upadku Obcy podszedł do nieprzytomnego Parkera.

Ridley Scott nieco inaczej nakręcił scenę poprzedzającą śmierć Lambert. W wersji kinowej widzimy tylko ostro oświetloną postać astronautki, zasłanianą cieniem sunącego w jej stronę Obcego. Pierwotnie moment ten był raczej odarty z napięcia i tajemnicy, ponieważ w całej okazałości widać przyczajonego a potem idącego w stronę kobiety Obcego.

W filmie brak nakręconego z wózka ujęcia drabinki, po której Ripley zeszła do ładowni, gdzie znalazła kokony Dallasa i Bretta.

Cześciowo przywrócona w wersji reżyserskiej sekwencja, w której Ripley znajduje kokony z Dallasem i Brettem (1'46"), pierwotnie trwała niemal dwa razy dłużej (3'22"). Na oryginale widać więcej ujęć ze zbliżającą się do kokonów Ripley, a także dość nieprawdopodobny dialog, w trakcie którego Ripley obiecuje Dallasowi uwolnienie i ucieczkę promem ratunkowym. Kapitan, rzężąć z wysiłkiem, wręcz zmusza Ripley do użycia miotacza ognia.

Porównanie oryginalnej sekwencji z jej wersją "director's cut", nasuwa przypuszczenie, jakby zmontowano je z dwóch niezależnie reżyserowanych zestawów ujęć. W wersji pierwotnej zachowanie Ripley, jej strach, niewiedza i nierealny pomysł uwolnienia Dallasa, doskonale pasują do jej naturalnego braku doświadczenia z Obcym. Wersja reżyserska, w której Ripley już nie ma naiwnych pomysłów i nie waha się przed spaleniem kokonów, zachowując po wszystkim opanowany wyraz twarzy (pierwotnie Ripley po egzekucji wybucha szlochem), koresponduje bardziej z charakterem jej postaci z następnych filmów o Obcym.

Ripley, chcąc dostać się do statku ratunkowego, nieomal wpada prosto na Obcego. W wersji kinowej, kobieta widząc bestię zastyga w przerażeniu i po chwili ucieka. Pierwotnie natomiast Ripley patrzy przez chwilę na nieznany wcześniej, przyczajony kształt. Dopiero wyprostowana sylwetka Obcego powoduje ucieczkę kobiety.

Kiedy okazuje się, że Obcy przedostał się na pokład Narcissusa, przerażona Ripley chowa się w schowku na skafandry. W archiwach produkcyjnych filmu, znajduje się zdjęcie, przedstawiające Sigourney Weaver w tej scenie, lecz z toporkiem w ręku. W filmie brak tego narzędzia w rękach kobiety.

Ostatnie wycięte ujęcie, to Narcissus bezpiecznie odlatujący w przestrzeń.




POWRÓT DO WYBORU

STRONA GŁÓWNA KMF

Klub Miłośników Filmu, 2004.04.11