Ewolucja scenariusza Pisząc zarys fabuły do kontynuacji "Obcego", Cameron bazował na własnym, wymyślonym kilka miesięcy wcześniej koncepcie, nazwanym "Mother", w który po prostu wstawił Ripley i oddział kosmicznych marines. Dodatkowym źródłem inspiracji był scenariuszowy szkic Gilera i Hilla, pt "Ripley i żołnierze". Pierwszy szkic fabuły, Cameron ukończył 21 września 1983 roku. Nie bylo w nim postaci Burke'a. Zamiast niego był niejaki dr O'Neill, który jednak nie leciał z Ripley z powrotem na Acherona. Film miał zaczynać się koszmarem Ripley, znowu biegnącej wzdłuż korytarzy Nostromo. Dopiero spotkanie znajomej sylwetki Obcego, budzi kobietę ze snu. Pierwotnie Ripley miała obudzić się na Station Beta, sztucznym satelicie Ziemi. W tekście figurowała ponadto stacja Gateway, lecz tylko jako przystanek, skąd na pokład Sulaco mieli być zabrani marines. Cameron, będąc wiernym scenariuszowi O'Bannona, Gilera i Hilla z pierwszego filmu, miał zamiar nazwać planetę obcych Acheron. Później jednak zmienił zdanie i nadał jej symbol LV-426. Także córka Ripley miała żyć w stanie Oregon, gdy jej mamuśka przybyła z otchłani kosmosu po 57 latach. Cameron opisał rozmowę obu pań przez videofon. Ripley miała w pamięci 10-letnią dziewczynkę, zostawioną pod opieką byłego męża. Widząc starą kobietę, wyrzucającą jej długą nieobecność, Ripley przerywa połączenie z Ziemią. Co zaś tyczy się planety LV-426, na jej powierzchni miało stać dwanaście procesorów atmosferycznych, rozmieszczonych w różnych punktach globu, z których do filmu przedostał się tylko jeden. Inaczej miało także wyglądać odkrycie obcego statku przez Russa i Anne Jordenów. W filmie mama Newt przynosi męża do łazika, skąd przez radio wzywa pomocy. Pierwotnie Cameron miał zamiar bardziej nawiązać do filmu Ridleya Scotta. Otóż Anne Jorden, po zniknięciu męża w środku, sama opuszcza statek, przybiega do łazika i wzywa pomoc. Kolejna scena przedstawiała sporą ekipę zwiadowczą, już w środku obcego statku. Po raz drugi widzowie mogli mieć okazję zobaczenia olbrzymiej skamieliny obcego pilota, tym razem zasypanej do połowy przez pył wulkaniczny. Russ Jorden zniknął w tym samym otworze, do którego w pierwszym filmie wchodził Kane. W kolejnej scenie poszukiwacze schodzą do gniazda obcych, znajdują nieprzytomnego Russa Jordena z twarzołapem na głowie, by po kilku minutach również zostać zaatakowanymi zawartością otwierających się jaj. Po katastrofie pierwszego statku orbitalnego, Ripley i Hicks wpadają na pomysł, by poszukać podobnego, należącego do kolonistów. W jednym z hangarów znajdują tylko spalone ślady ostrej walki. Nieco inaczej miała potoczyć się walka oddziału z obcymi. Po konstatacji, że procesor atmosfery może ulec eksplozji, marines przygotowują się do wyjścia i ucieczki transporterem opancerzonym APC. Newt oferuje pomoc Ripley, mówiąć, że najlepiej zna tunele wentylacyjne. Nagły atak obcych zmniejsza załogę ludzką o Hudsona. Żołnierze uciekają do windy, która oczywiście nie zamyka się na czas, pozwalając na nagłe wtargnięcie obcego. Hicks i Vasquez zabijają go, ale jednocześnie kwas oblewa zbroję Hicksa. Ten element przedostał się do filmu, choć do innej zupełnie sceny. Marines opuszczają kolonię i biegną do stojącego na zewnątrz APC. Dietrich otwiera drzwi i ginie niemal natychmiast, ponieważ w pojeździe już był obcy. Vasquez i Hicks otwierają ogień. APC eksploduje. Stojący przy wejściu do hangaru kolonii porucznik Gorman, widząc katastrofę, próbuje zamknąć właz od środka. Ripley, Newt i Hicks uniemożliwiają mu to. Kilka minut później Ripley musi powstrzymywać Vasquez, przed dokonaniem samosądu na Gormanie. Newt prowadzi ekipę kanałami wentylacyjnymi do bezpiecznego pomieszczenia, z zalaną podłogą. Tam nawiązują kontakt z Bishopem, zmierzającym do lądowiska na powierzchni LV-426. Nagle z komunikatorów słychać słaby głos Hudsona, który obudził się uwięziony w kokonie. Widzi wokół siebie mnóstwo jaj, obcych oraz jeden bardzo duży egzemplarz Aliena. Ostatnie słowa Hudsona giną w krzyku. Ripley wyłącza komunkator. Ripley pyta, czy żołnierze mają przy sobie apteczkę z medykamentami bezbolesnej śmierci, po czym bierze od Vasquez kilka sztuk ampułek. Hicks pyta, dlaczego wróciła do swego koszmaru sprzed 57 lat. Ripley odpowiada, że był to jedyny sposób, by stawić czoło własnemu lękowi - patrzeć jak te potwory giną. Później następuje dalsza część ucieczki kanałami wentylacyjnymi, praktycznie o takim samym przebiegu jak w filmie, oprócz końcówki w której Newt nie zostaje rozdzielona z Ripley i Hicksem. Ocalała trójka wybiega na zewnątrz i kontaktuje się z Bishopem. Nieoczekiwanie android nie ma zamiaru wylądować. Tłumaczy to połączeniem komputera z Hadley's Hope z komputerem Sulaco i transmisją procedury, zabraniającej osiadania jakiegokolwiek statku na zagrożonej planecie. Bishop nie ma zamiaru złamać rozkazu, nawet po to, by zabrać na pokład własną załogę. Po odlocie Bishopa, Ripley skierowuje się w stronę coraz bardziej niepewnego procesora atmosfery, by tam poszukać statku kolonistów. Dostają się wprost w łapy obcych. Ripley, Hicks i Newt budzą się w trakcie zamieniania ich w kokony przez mniejsze, albinosowate wersje obcego. Tutaj należy zwrócić uwagę na tę postać. Obcy - albinos, niewykorzystany pomysł Jamesa Camerona, pojawił się dopiero w czwartej części cyklu w roku 1997. Ciekawe, czy scenarzysta Joss Whedon wiedział o koncepcie Camerona, czy też zbieżność ta to zwykły przypadek... Widząc kątem oka statek kolonistów, Ripley z wysiłkiem znajduje pod ubraniem ukrytą broń. Zabijając zbliżającego się w jej stronę obcego-wojownika, Ripley uwalnia siebie, potem Hicksa, a zabierając nieprzytomną Newt, słyszy ogłuszający ryk. To Królowa Obcych, tytułowa "Mother". Hicks postanawia oddać życie za Ripley i Newt, oddaje im broń i zostaje w w gnieździe, jako przynęta. Ripley ucieka z Newt na rękach, odpala statek i odlatuje. Na Sulaco Bishop pyta Ripley, czy wszystko w porządu. Wściekła kobieta nie ma ochoty z nim rozmawiać, choć android tłumaczy się, że musiał tak postąpić, ponieważ nie jest człowiekiem. Bishop podchodzi do statku kolonistów, celem zabezpieczenia go i nagle obok jego buta, fragment podłoża zaczyna się topić... Pierwsza wersja scenariusza, napisanego na podstawie powyższego pomysłu, została ukończona przez Jamesa Camerona 30 maja 1985 roku. Autor przedłużył w niej kwestię Ripley, objaśniającą żołnierzom cykl życiowy Obcego. Także ilość procesorów atmosferycznych wzrosła do trzydziestu. Dialog pomiędzy Newt i Ripley, dotyczący zmarłej córki tej ostatniej, w pierwszej wersji scenariusza został rozegrany nieco inaczej. Newt dowiedziawszy się prawdy, sama proponuje Ripley swoją osobę, jako próbne, ewentualne zastępstwo za jej córkę. Cameron napisał bardzo rozbudowaną kwestię Bishopa, rozwijającego teorię domniemanej Królowej Obcych, jako logicznego rozwiązania zagadki uwięzienia kolonistów i obecności jaj. Bishop miał także spotkać się z obcym, podczas przeciskania się tunelem w stronę lądowiska. Z ciekawostek pierwszej wersji : Cameron umieścił w niej scenę prysznicową, z udziałem Vasquez, Dietrich i Frost, patrzących na wycierającą się właśnie Ripley. Brzmi jak fragment scenariusza do filmu Paula Verhoevena :)). |