Sceny wycięte Dwupłytowa edycja DVD "Szklanej pułapki" (jak na razie oczywiście niedostępna w Polsce, choć zawierająca polskie napisy), zawiera drugą wersję filmu. Nie jest to jednak żadna edycja reżyserska, lecz poszerzenie filmu o rozwinięcie sekwencji wyłączania prądu w budynku Nakatomi. Całość trwa minutę i można ją traktować wyłącznie w kategoriach ciekawostek. "Extended Branching Version" nie zawiera bowiem "pełnoprawnego" materiału zdjęciowego, gdyż jedno z efektowych ujęć jest po prostu czarno-białe. Mowa o optycznej kompozycji aktorskiego planu z miniaturowym modelem wieżowca w tle, której nigdy nie dopracowano w należytym kształcie.
Scena ta zawiera swoistą zabawę terrorystów z wydającymi rozkaz zaciemnienia agentami FBI. Prąd wyłączany był dwa razy. Za pierwszym razem włączyło się alternatywne zasilanie (co w filmie pokazano), lecz nadal podtrzymywało ono elektromagnetyczny zamek skarbca Nakatomi. Wtedy czarnoskóry terrorysta-informatyk Theo, na polecenie Hansa Grubera włączył prąd ponownie (czarno-białe ujęcie pokazywało właśnie to zdarzenie), czym wkurzył przedstawicieli prawa na zewnątrz budynku. Agenci Johnson&Johnson rozkazali więc wyłączenie całej dzielnicy Los Angeles. Dopiero wtedy ostatni zamek skarbca skapitulował.
Oprócz tej sceny, ze "Szklanej pułapki" bez szkody dla całości, wycięto kilka maleńkich epizodów. Pierwszy miał miejsce na pokładzie samolotu. McClane wyjmuje ze schowka wielkiego pluszowego misia, co wywołuje reakcję stewardessy, robiącej do Johna maślane oczka. Kobieta zagaduje "- może miś powinien mieć ze sobą bilet?. McClane odpowiada "- to ona i jest niepełnolenia". Stewardessa natychmiastwo replikuje "- a ja nie". Dalszy ciąg tej sceny ma miejsce w korytarzu przylotów, gdzie McClane jeszcze raz wysłuchuje radę swego towarzysza podróży o "pięściach ze stóp".
Dialog między Gruberem i Takagim, zawierał dodatkową kwestię szefa terrorystów, podkreślającą ich zdecydowanie. Ujęcie, na którym Gruber pyta "- potrafisz rozbroić zamki skarbca?" a Theo odpowiada "- przecież nie zatrudniłeś mnie z powodu mojego uroku osobistego"", było oryginalnie przedłużone o kwestię Theo "- choć mogłeś...".
McTiernan wyciął maleńką scenkę wyjścia McClane'a z kanału wentylacyjnego. W sumie szkoda, gdyż proch z wnętrza kanału, mógłby rzucić światło na nagłą zmianę koloru podkoszulka Johna. Rozbudowany był także monolog kierowcy limuzyny, Argyle'a, który nie bacząc na dziejące się na zewnątrz panopticum, telefonicznie zapewnia kumpli, że na pewno zdąży na imprezkę.
Minimalnie dłuższa była zabawna scenka, w której oddział specjalny zostaje bezpardonowo zaatakowany przez kolce okolicznych krzaczków. Tuż po eksplozji materiałów wybuchowych na trzecim piętrze Nakatomi, ze sceny rozmowy McClane'a z Powellem, wycięto fragment dialogu obu panów.
Tuż przed przyjściem zdrajcy Ellisa, McTiernan wyciąg fragment dialogu, między Gruberem i Karlem. Karl mówi "- nie dajesz mi szansy zabicia (McClane'a)". Gruber odpowiada "- gdybyś mnie słuchał, już byłoby po nim".
Po nieudanym zabiciu McClane'a przez Karla, ten ostatni wyładowuje swą wściekłość na stoliku barowym. W kolejnym ujęciu Bonnie Bedelia mówi "- tylko John potrafi kogoś tak wkurzyć". Do filmu nie dostała się jej alternatywna kwestia z tego samego ujęcia "- John często tak wpływa na ludzi".
Ze znakomitej sceny spotkania McClane'a z Gruberem, wyleciał krótki dialog. Gruber pyta "- are you really an American?", Policjant odpowiada "- Only if New Jersey counts".
Rozmowa agentów FBI z Powellem i szefem policji Robinsonem, była wydłużona o kwestie dotyczące McClane'a. Agent specjalny Johnson wychodzi z założenia, że skoro McClane nie jest składnikiem równania (ani terrorysta, ani zakładnik), jego osoba jest najmniej ważna w całej sytuacji. Czarnoskóry sierżant Powell nerwowo odpowiada, że to samo mówią terroryści, na co agent Johnson (ten drugi), mówi że to znakomicie, bo przynajmniej wiadomo że terroryści to też zawodowcy.
Tuż po udowodnieniu Gruberowi prawa powszechnego ciążenia, McClane pyta Holly o okres gwarancyjny Rolexa, dzięki któremu odpięto Hansa od jej dłoni. Holly wybucha niekontrolowanym śmiechem.
|