Strona główna KMF


DZIEŃ NIEPODLEGŁOŚCI
Wersja reżyserska


Wydanie Specjalne po raz pierwszy ujrzało światło dzienne 1 lipca 1998 w wydaniu LaserDisc. Roland Emmerich przywrócił do filmu dodatkowych 9 minut, o różnym stopniu ważności w stosunku do całego obrazu.

Pierwszy, 25-sekundowy fragment, oryginalnie wmontowany był w poranną rozmowę prezydenta ze swoją asystentką (Margaret Colin), w którym mówi ona, że mimo nieprzychylnych głosów, nadal wg jednej z gazet uznawany jest on za jednego z najseksowniejszych mężczyzn.

Druga, trwająca 45 sekund scena ukazuje dialog Jeffa Goldbluma, który tłumaczy koledze z pracy problem dotyczący zakłóceń w emisji programów telewizyjnych. Nic ważnego.

Następne 70 sekund, przywróconych w wersji reżyserskiej, wyjaśnia bardzo napięte stosunki pomiędzy ojcem-pijakiem a jego dwoma synami w dramatycznym momencie ewakuacji. Młodszy z nich widząc ich kłótnię, w gniewie rozbija buteleczkę z lekarstwem. Dlatego też w scenie, rozgrywającej się po pierwszym ataku obcych, widzimy jego problemy żołądkowe, związane właśnie z brakiem tego medykamentu (a nie z chorobą lokomocyjną, jak można byłoby sądzić z wersji kinowej).

Czwarta wycięta z pierwotnej wersji scena, to 30 sekund w garderobie Jasmine, która zwalnia się z pracy striptizerki. Jej wrednego bossa zagrał John Capodice, ten sam aktor, któremu Jim Carrey kazał dać buzi rozdeptanemu insektowi w jednej z najśmieszniejszych sekwencji filmu "Ace Ventura - psi detektyw". Natomiast dialog "miło się dla ciebie pracowało, Mario", było przytykiem w stronę producenta Mario Kassara, który dał się we znaki Emmerichowi przy montażu "Gwiezdnych wrót".

Kolejna minuta to problemy z prowadzeniem samochodu, w którym David z ojcem jadą do Waszyngtonu. Tej sceny nie nakręcono w stolicy USA, tylko na autostradzie w Los Angeles.

Ze względów czasowych Emmerich wyciął z wersji kinowej także 20-sekundową scenę zachwytu ojca Davida nad własną obecnością w Gabinecie Owalnym. Ciekawe, czy zachowywałby się tak samo kilka lat później, po obecności z nim panny Moniki Levinsky...

Następny epizod to ciąg dalszy wygnańczej epopei Russella Casse'a i jego dzieci. Tym razem minutowy fragment pokazuje troskę ojca o coraz bardziej chorego syna.

Kolejne 40 sekund to lament człowieka z krzyżem i Biblią, siedzącego na zgliszczach L.A.

W montażu poległy również ważne 72 sekundy, podczas których dr Okun przedstawia Davidowi wnętrze statku obcych. Oczywiście David posiada syndrom Indiany Jonesa i w mig potrafi wytłumaczyć wszystko, co po raz pierwszy widzi na oczy, a co było dla naukowców ze Strefy 51 nierozwiązywalne od dzisięcioleci.

Troska Russella o własnego syna osiągnęła zenit, gdy podczas przybycia do Strefy 51 wręcz zmusza on do pomocy tamtejszych ludzi, chwilowo zajetych obcym, przywiezionym przez kpt Hillera. To widać na kilkunastu dodanych sekundach, wmontowanych w scenę przetransportowywania obcego.

W kulminacyjnej sekwencji bombardowania Strefy 51, Emmerich wyciął 45 sekund zabawnego epizodu, kiedy to córka Russella, widząc nadciągającą apokalipsę, znów myśli tylko o tym, jakby tu nie umrzeć w dziewictwie...





POWRÓT DO WYBORU

STRONA GŁÓWNA KMF

Klub Miłośników Filmu, 2003.10.02