Strona g³ówna KMF


INDIANA JONES I ¦WI¡TYNIA ZAG£ADY
Realizacja

Niewykorzystane pomys³y Lawrence'a Kasdana z "Poszukiwaczy zaginionej arki" zosta³y poddane recyklingowi i zaprezentowane w drugim filmie, roboczo nazwanym "Indy II". Medalion z laski boga Ra mia³ byæ pierwotnie z³o¿ony z dwóch czê¶ci. Pierwszy mia³a mieæ Marion, drugi - z³y gen. Hok z Szanghaju. Po w³amaniu do fortecy Hoka, Indy mia³ za³atwiæ dwóch samurajów, jednego kulk±, drugiego przez uduszenie. Za pomoc± maczety Indy mia³ w³amaæ siê do pomieszczenia, zawieraj±cego artefakt i wielki gong. Genera³ mia³ nakryæ Indy'ego i strzelaæ do niego z broni, lecz Indy prze¿y³, chowaj±c siê za uwolnionym i tocz±cym siê gongiem. Z tej koncepcji osta³ siê epizod z gongiem.

Zakoñczony przymusowym aborda¿em lot z Chin do Indii, w "Poszukiwaczach..." umieszczono na drodze Indy'ego z Chin do Nepalu, gdzie mieszka³a Marion Ravenwood. Pierwotnie na pok³adzie pasa¿erskiego DC-3 mia³ byæ komplet pasa¿erów, a w rzeczywisto¶ci podstawionych ludzi, którzy uciekli na spadochronach, kiedy Indy spa³ w najlepsze. W sumie by³ to w±tek mocno przekombinowany, bo po co tyle zachodu, aby zabiæ jednego cz³owieka? Wystarczy³aby jedna kulka we ¶nie, zamiast skomplikowanej akcji spadochronowej, zakoñczonej zniszczeniem samolotu z niewygodnym pasa¿erem. Lecz liczy siê efekt widowiskowy, wiêc scenarzy¶ci drugiej czê¶ci te¿ poszli tym ¶ciegiem, prowadz±cym wprost do spadaj±cego pontonu, nakrêconego w jednym, zniewalaj±co spektakularnym ujêciu. Zamieniono tak¿e samolot z pasa¿erskiego na towarowy.

Ze wzglêdów oszczêdno¶ciowych twórcy mieli zamiar krêciæ wnêtrza w Australii, lecz najmniejszy kontynent nie dysponowa³ odpowiednich rozmiarów infrastruktur±. Lucas i Spielberg zdecydowali wiêc o wynajêciu dziewiêciu znajomych hal EMI Elstree Studios w Borehamwood pod Londynem, gdzie powsta³y "Gwiezdne wojny" i "Poszukiwacze zaginionej arki".

W stosunku do poprzedniego filmu, nast±pi³a zmiana na stanowisku scenografa. Uhonorowanego Oscarem Normana Reynoldsa zast±pi³ inny Brytyjczyk Eliott Scott, który wspólnie z kierownikiem produkcji Robertem Wattsem poszukiwa³ plenerów do filmu. Z uwagi na odmowê wjazdu do Chin, twórcy musieli zmieniæ scenariusz. W koñcu na indyjskiej ziemi znaleziono odpowiednie landszafty, lecz by³y one zbyt od siebie oddalone, by pozwoliæ sobie na kosztowne przeprowadzki. Na domiar z³ego Hindusi byli niechêtni ekipie Lucasa i Spielberga. Za¿±dali wgl±du w scenariusz i wykre¶lenia s³owa "maharad¿a" w kontek¶cie z³ych poczynañ filmowego w³adcy (Hindusi zreszt± zakazali wy¶wietlania gotowego filmu w swoim kraju, jako godz±cego w dobre imiê, obyczaje, oraz s³awi±cego brytyjski imperializm). Wreszcie, nie czekaj±c na zmi³owanie hinduskich w³adz, ekipa znalaz³a warunki do pracy w Sri Lance, pañstwie zajmuj±cym wyspê Cejlon, po³o¿on± na po³udnie od Indii.

Wpó³produkuj±cy "Poszukiwaczy zaginionej arki" Robert Watts tutaj awansowa³ na stanowisko kierownika produkcji, odpowiadaj±cego za przekucie w proces produkcyjny 28 mln dolarów z Paramountu, za które odpowiedzialny by³ Lucas. Twórca Gwiezdnej Sagi, w przeciwieñstwie do poprzedniego filmu, by³ nad wyraz rzadkim go¶ciem na planie "¦wi±tyni Zag³ady", poniewa¿ by³ zajêty postprodukcj± "Powrotu Jedi". Z racji blisko¶ci stosunkowo czêsto bywa³ na planie w Kalifornii (gdzie nakrêcono aktorskie ujêcia z efektami wizualnymi) i w pracowniach Industrial Light & Magic, kilka razy wpad³ do hal EMI Elstree i raptem raz odwiedzi³ plan w Sri Lance.

W tym filmie 41-letni Harrison Ford mia³ zagraæ Indianê m³odszego o rok w stosunku do poprzedniego filmu. Zaraz po opuszczeniu planu "Powrotu Jedi" aktor spêdzi³ osiem miesiêcy na si³owni pod czujnym okiem kulturysty Jake'a Steinfielda, czêsto figuruj±cego na filmowych listach p³ac jako "Body by Jake".

Wiêkszo¶æ humorystycznych scen w filmie zosta³a dopisana na ¿yczenie Harrisona Forda. Natomiast na wie¶æ o piêciu filmach z Jonesem, Ford z przek±sem stwierdzi³, ¿e na jego miejscu powinien raczej byæ Roger Moore (który Bonda przesta³ graæ dopiero wtedy, kiedy by³ ju¿ na to za stary).

Z uwagi na zamkniête miejsce akcji, film nie móg³ rozpocz±æ siê przej¶ciem od loga Paramountu do podobnego górskiego szczytu gdzie¶ na koñcu ¶wiata. Twórcy wybrnêli z tego poprzez umieszczenie p³askorze¼by góry Paramountu na wielkim gongu.

Podobnie jak przy "Poszukiwaczach...", Spielberg kaza³ zbudowaæ trzy miniaturowe plany najwa¿niejszych dekoracji filmu, w¶ród których swoim zwyczajem przerobi³ rozwi±zania wizualne. Do dyspozycji mia³ równie¿ 4 tys. storyboardów, narysowanych przez Eda Verraux, Joe Johnstona i Elliota Scotta.

Taneczn± czê¶æ czo³ówki nakrêcono w londyñskiej Royal Horticultural Hall. Reszta to dekoracja w Elstree. Wszystkie sceny atelierowe powsta³y dopiero po przyje¼dzie ekipy ze Sri Lanki.

Kate Capshaw by³± modelk± i aktork± graj±c± w telenowelach ze ¶ladowym dorobkiem pe³nometra¿owym. "Poszukiwaczy zaginionej arki" obejrza³a tylko dlatego, ¿e jej ch³opak niemal si³± zaci±gn±³ j± do kina. Pewnego dnia jej agent uprawia³ jogging z Mike'em Fentonem, jednym z szefów castingu do drugiego filmu o Jonesie. Na castingu Kate od razu wpad³a Spielbergowi w oko zarówno zawodowo jak i prywatnie, co pó¼niej, jak wiadomo, zaowocowa³o ma³¿eñstwem. Na pro¶bê Spielberga, Kate przefarbowa³a siê na blond. "Indiana Jones i ¦wi±tynia Zag³ady" by³ dopiero drugim filmem kinowym 30-letniej wówczas aktorki. Spielberg po latach stwierdzi³, ¿e poznanie Kate by³o dla niego jedyn± naprawdê pozytywn± stron± zrobienia tego filmu.

Kate Capshaw na castingu
Kate Capshaw i Steven Spielberg

Jedn± z kandydatek do roli Willie Scott by³a nieznana wówczas Sharon Stone, lecz przy Kate Capshaw nie mia³a szans. Stone na pocieszenie dosta³a podobn± rolê w "Kopalniach króla Salomona" u boku Richarda Chamberlaina.

Wytworna, choæ przera¼liwie ciasna suknia Willie Scott w prologu filmu zosta³a przygotowana z oryginalnych paciorków i cekinów z epoki, których wystarczy³o akurat na wykonanie jednej sztuki. Suknia zagra³a w dwóch scenach. Krêc±c nocn± scenê przy ognisku, ekipa ze zgroz± i jednoczesnym rozbawieniem zauwa¿y³a, ¿e ca³y ty³ sukni znikn±³ w paszczy s³onia. Kostiumolog Anthony Powell zleci³ przerobienie sukni, gdy¿ ubytku nie by³o czym wype³niæ. St±d ods³oniête plecy Willie Scott w prologu filmu, który zosta³ nakrêcony pod koniec zdjêæ. Ostatnim aktem tego epizodu by³ zabawny wpis, z³o¿ony przez Powella w papierach ubezpieczeniowych: "suknia ze¿arta przez s³onia".

Zastanawiaj±ce jest, jak ¶wita Lao Che obserwowa³a taneczne popisy Willie Scott i tancerek, skoro przez wiêkszo¶æ klasycznego utworu Cole'a Portera "Anything Goes" (¶piewanego przez Kate Capshaw po mandaryñsku) panie tañczy³y w ogromnej, lecz oddzielnej sali, która z sal± bankietow± by³a po³±czona otworem w kszta³cie paszczy smoka. Przypomina to gag z "Top Secret", gdzie Val Kilmer patrzy na wykopany ³y¿eczk± supernowoczesny tunel. A mo¿e tego w³a¶nie chcieli twórcy, czyli wyra¼nego znaku dla widza, ¿e nic tu nie jest na serio. W koñcu, jak mówi± s³owa piosenki, "anything goes". Po polsku przerobi³a to Anita Lipnicka, ¶piewaj±c "Wszystko siê mo¿e zdarzyæ" :)).

Wielka bijatyka w klubie Obi Wan to mimo wszystko skromna powtórka gigantycznej bitwy ¿o³nierskiej z "1941" Spielberga. Na wiêkszo¶ci ujêæ Forda zastêpowa³ jego dubler-kaskader Vic Armstrong. Aktor w tym czasie leczy³ powa¿n± kontuzjê krêgos³upa. Po powrocie aktora dokrêcono resztê w przeci±gu trzech dni. Spielberg bez przerwy poprawia³ ujêcia i dialogi, które telefonicznie z USA poprawia³ John Milius. Wreszcie po trzech dniach, kiedy dekoracja klubu by³a zniszczona, re¿ysera o¶wieci³o w kwestii ponownego i lepszego nakrêcenia sceny przy stoliku.

Nazwa klubu Obi Wan to oczywiste nawi±zanie do postaci z "Gwiezdnych wojen". Pierwotnie klub mia³ nosiæ nazwê The Dragon, a pozosta³o¶ci± po niej jest dekoracja w kszta³cie paszczy smoka w³a¶nie.

Wiadomo, ¿e Indiana zosta³ tak nazwany po psie Lucasa. Willard Huyck poszed³ tym tropem i ma³ego Chiñczyka nazwa³ Short Round, poniewa¿ tak wabi³ siê jego pies, który z kolei dosta³ to imiê po jednej z postaci z filmu "The Steel Helmet" (1951). Tak¿e po psie, tym razem Spielberga, ochrzczono Willie Scott. Jej pe³ne imiê, nigdy nie powiedziane z ekranu to Wilhelmina. W sumie szkoda, by³aby to okazja do jeszcze jednego dowcipu s³ownego.

Casting do roli Short Rounda przypomina³ szukanie ig³y w stogu igie³. Otwarty nabór og³oszono w najwiêkszych miastach USA, Kanady, Wielkiej Brytanii oraz w Hong Kongu. Zg³osi³o siê ponad 6 tys. ch³opaków. Pochodz±cy z Wietnamu i osiad³y wraz z rodzin± w Los Angeles Ke Huy Quan (a w³a¶ciwie Jonathan Ke Quan), przyszed³ na casting do roli Short Rounda jako wsparcie dla swego brata, zainteresowanego rol±. Brat by³ na tyle przejêty i spiêty, ¿e Ke ci±gle musia³ mu t³umaczyæ, jak ma siê zachowaæ przed kamer±. Zauwa¿y³a to szefowa castingu Mary Selway. Quan nie mia³ pojêcia, kto to jest Spielberg, Lucas, ani nawet Ford, choæ pamiêta³ Hana Solo, ale o Jonesie nigdy nie s³ysza³. Re¿yser zorganizowa³ osobn± sesjê z Harrisonem Fordem. Mieli zagraæ pamiêtn± z filmu scenê gry w karty, ale okaza³o siê, ¿e Ke nie umie czytaæ po angielsku. Spielberg zaproponowa³ improwizacjê, po której ju¿ wiedzia³, kto zagra Short Rounda.

Ke Huy Quan dzisiaj
Ke Huy Quan na castingu z Harrisonem Fordem

Pomys³, by Short Round nosi³ amerykañsk± czapeczkê bejsbolówkê, przyniós³ scenograf Eliott Scott, który w Makau znalaz³ zdjêcie chiñskiego ch³opca w takiej w³a¶nie czapeczce. Fotografia pochodzi³a z 1937 roku.

Wpadka: pasa¿erowie rikszy uciekaj±cej przed Shortym, kilka razy zamieniaj± siê miejscami.

Michael Moore, ws³awiony re¿yseri± sekwencji po¶cigowej w "Poszukiwaczach zaginionej arki", tak¿e tutaj odpowiada³ za sceny akcji, nakrêcone bez udzia³u g³ównych aktorów. Jemu przypad³ w udziale zaszczyt rozpoczêcia zdjêæ do "Indiany Jonesa i ¦wi±tyni Zag³ady" realizacj± plenerowej czê¶ci sekwencji ucieczki Indy'ego i Willie z klubu Obi Wan, oraz po¶cigu samochodowego z Short Roundem na ulicach Szanghaju. Ca³o¶æ nakrêcono w Makau (do niedawna kolonia portugalska niedaleko Hong Kongu) z dublerami Forda, Capshaw i Quana. Moore ¶ci¶le wspó³pracowa³ z dwoma legendami sztuki kaskaderskiej, Vikiem Armstrongiem i Glenem Randallem.

Tydzieñ pó¼niej, 18 kwietnia 1983 roku w Sri Lance zainaugurowano "oficjalny" okres zdjêciowy. Na pierwszy ogieñ posz³y sekwencje w filmowej wiosce Mayapor, wzniesionej na plantacji herbaty niedaleko miasta Kandy. Z powodu w±skiego dojazdu krêtymi górskimi drogami, musiano zrezygnowaæ z ciê¿kich samochodów na rzecz mniejszych, których liczba rozros³a siê do ok. 100.

Szanghajskie lotnisko nakrêcono na przefasonowanym lotnisku wojskowym Hamilton w kalifornijskim mie¶cie Novato. By³a to ostatnia scena w ramach podstawowego etapu zdjêciowego. Mamy tutaj festiwal znanych nazwisk. Oprócz trójki g³ównych bohaterów nagle pojawi³ siê tam Dan Aykroyd w roli niejakiego Webera. Tym samym Spielberg odwdziêczy³ siê Aykroydowi za epizodyczn± rolê poborcy podatkowego, którego Spielberg zagra³ w finale "Blues Brothers". W tle natomiast stoj± George Lucas i projektant kostiumów Anthony Powell jako misjonarze, oraz wspó³producent Frank Marshall i Steven Spielberg udaj±cy turystów.

Wpadka: samolot z Szanghaju do Indii lecia³ nad Wielkim Murem. Rzut oka na mapê jasno pokazuje, ¿e Wielki Mur jest zbyt daleko na pó³nocy Chin, ¿eby mo¿na by³o, bez nak³adania drogi oczywi¶cie, nad nim przelecieæ. Drugi b³±d dotyczy pól ry¿owych, rozci±gaj±cych siê przy Murze, a których tam w rzeczywisto¶ci nie ma, poniewa¿ takie pola znajduj± siê w ¶rodkowej i po³udniowej czê¶ci kraju, a nie na surowej i górzystej pó³nocy. Twórcy t³umaczyli, ¿e celowo zlecili budowê przek³amanej makiety chiñskiego landszaftu, by raz i porz±dnie wbiæ widzowi do g³owy, gdzie toczy³a siê czê¶æ akcji filmu.

D¼wiêk zdychaj±cych silników w samolocie z Jonesem, Willie i Shortym na pok³adzie, zosta³ wcze¶niej u¿yty w "Imperium kontratakuje" w scenach nieudanych rozruchów Soko³a Millenium.

Syngaleski (czyli rdzenny mieszkaniec Sri Lanki) aktor graj±cy szamana z wioski nie zna³ s³owa po angielsku, lecz mimo to wyg³osi³ z ekranu to czego oczekiwa³ od niego Spielberg. Jak tego dokona³? Fonetycznie powtarza³ zdanie po zdaniu, które poza kamer± wyg³asza³ Spielberg. Warto przys³uchaæ siê jego kwestiom, mówionym ze sporymi przerwami - w tych¿e przerwach mówi³ do niego Spielberg. Przypadek Syngaleza z angielskim w sumie wpasowuje siê w amerykañsk± tradycjê filmow±, wed³ug której wszyscy powinni znaæ angielski. A ju¿ kosmici ze "Star Treka" obowi±zkowo. Marek Piestrak, realizuj±c w Wietnamie PRL-owskiego Indianê Jonesa, czyli "Kl±twê doliny wê¿y", poszed³ tym samym tropem i zleci³ zdubbingowanie po polsku wiêkszo¶ci tubylców. Ale z tego zabiegu mo¿na siê ju¿ by³o tylko po¶miaæ...

Po powtórce z "1941" Spielberg jeszcze raz nawi±za³ do w³asnej twórczo¶ci. W "Szczêkach" by³a scena, w której szeryf Brody (ciekawe, czy mia³ przodka imieniem Marcus, który potrafi³ zgubiæ siê we w³asnym muzeum... :)) wykonuje ró¿ne gesty i miny, a jego syn je powtarza. Po przemowie szamana Indy wykonuje gest, który za nim powtarza Shorty.

Do roli wycieñczonego ch³opca, który uciek³ z kopalni, Spielberg za¿yczy³ sobie dzieciaka z jakimkolwiek do¶wiadczeniem aktorskim. Przyprowadzono mu trzech bystrzaków z Colombo, stolicy Sr Lanki. A rolê i tak dosta³ miejscowy dzieciak, który wcze¶niej tylko obserwowa³ filmowców.

W trakcie prac przygotowawczych Spielberg i Lucas zapytali Harrisona Forda, czy ma jakie¶ specjalne ¿yczenia, odno¶nie umieszczenia akcji w d¿ungli. Aktor wymy¶li³ sobie s³onie, bo uwa¿a³ je za nieodzowny sk³adnik podró¿y Jonesa i spó³ki. Lecz przed kamerami s³onie, niczym Han Solo, s³ucha³y tylko w³asnych rozkazów. £azi³y kiedy chcia³y, a gdy uzna³y, ¿e dniówkowa liczba kilometrów w nogach zosta³a osi±gniêta, k³ad³y siê na glebie i bezceremonialnie kontemplowa³y landszafty, co doprowadza³o oszczêdzaj±cych ka¿d± minutê w plenerze Amerykanów o ciê¿kie kieszenie i miêkkie kolana.

Nietoperze wampiry, przedstawiane Willie przez Jonesa, w rzeczywisto¶ci nie by³y t± w³a¶nie, krwio¿ercz± (i wystêpuj±c± w Ameryce Po³udniowej) odmian± tych lataj±cych ssaków. W filmie zagra³y nietoperze ro¶lino¿erne, znacznie wiêksze od wy¿ej wymienionych.

Z powodu odmowy w³adz Indii na krêcenie w Bursztynowym Pa³acu w D¿ajpurze, twórcy stwierdzili, ¿e sami te¿ sobie dadz± radê i postawili dekoracje Pancot na terenie studia Elstree w Wielkiej Brytanii. Ujêcia pa³acu z zewn±trz za³atwiono efektami wizualnymi.

Na uczcie, w¶ród egzotycznych atrakcji kulinarnych, od których przewraca³y siê ¿o³±dki bia³ych ludzi, tylko wêgorze w sztucznym wê¿u by³y prawdziwe. Resztê wykonano ze strawniejszych imitacji. Wnêtrzno¶ci ¿uków zrobiono z owocu banana, natomiast mro¿one ma³pie mó¿d¿ki to tak naprawdê angielski pudding o nazwie custard, polany sosem malinowym. Facet wcinaj±cy wêgorze to Arthur Repola, jeden z kierowników produkcji kilku filmów, produkowanych przez Spielberga w latach 80.

Jazda na s³oniu nadwerê¿y³a krêgos³up Harrisona Forda, który odmówi³ pos³uszeñstwa w Elstree, podczas realizacji sceny walki z hinduskim zabójc±, ukrytym w komnacie Indiany w Pancot. Diagnoza - wypadniêty dysk. Aktor usi³owa³ jeszcze przez kilka dni graæ, lecz by³a to bezcelowa walka, zakoñczona lotem do Los Angeles. Tam Fordowi wstrzykniêto w kregos³up roztwór z wyci±gu z zielonej papai, który rozpu¶ci³ uszkodzon± chrz±stkê. Spielberg musia³ zmieniæ grafik zdjêæ i przez sze¶æ tygodni krêciæ ujêcia bez Forda, lub w najlepszym wypadku z jego dublerem, Vikiem Armstrongiem. Eksperymentalna terapia zakoñczy³a siê sukcesem.

Jedna z najbardziej wytykanych wpadek tego filmu zosta³a uskuteczniona w scenie, kiedy Jones odkrywa tajne przej¶cie do tuneli i zapala zapa³kê, która sama sobie daje cieñ. ¦wiat³o z zapa³ki pochodzi³o oczywi¶cie z reflektorów ekipy, lecz uczyniono to wyj±tkowo nieudolnie.

W scenie z robalami, wyuczona odpowiedniego wydawania z siebie wrzasków Kate Capshaw musia³a graæ w towarzystwie ponad 2000 sztuk pe³zaj±cego plugastwa. Aktorka by³a przera¿ona, ale z podniesionym czo³em przyjê³a wyzwanie, gdy¿ wcze¶niej Spielberg na jej pro¶bê nie nakrêci³ sceny z wê¿em (kiedy Willie zostaje zrzucona z grzbietu s³onia). Kate, podobnie jak Indy, boi siê wê¿y, choæ mimo to zagra³a drug± scenê z wê¿em przy ognisku. Ale wcze¶niej by³y robale, mnóstwo robali, które ochoczo by³y wrzucane na jej ramiona. Aktorka prze¿y³a to dziêki ¶rodkom uspokajaj±cym, a raczej otêpiaj±cym, które dzia³a³y bardzo skutecznie.

Robactwo okaza³o siê - có¿ za odkrycie! - gorsze do sterowania i filmowania od wê¿y. Robale ucieka³y od silnego ¶wiat³a i przedostawa³y siê poza dekoracje, siej±c panikê.

Zabawna i jednocze¶nie trzymaj±ca w napiêciu scena w jaskini z obni¿aj±cym siê sufitem zosta³a pomy¶lana na wzór niemal identycznej sceny z "Nowej nadziei", kiedy Han, Luke i Leia s± uwiêzieni w zgniatarce ¶mieci. Lucas zmieni³ tylko orientacjê zbli¿aj±cych siê powierzchni - z pionowej na poziom± .

Kaskaderski udzia³ Vica Armstronga w tej scenie nie ograniczy³ siê do standardowych przewrotek i rzutów na glebê. To Vic, a nie Ford, wykona³ s³ynn± puentê (powtórzon± w "Uciekaj±cych kurczakach") z przechwyceniem kapelusza w ostatniej chwili. Przez u³amek sekundy widaæ jego twarz.

Do roli arcy³otra Mola Ramy twórcy poszukiwali Hindusa, graj±cego w Europie lub w USA. Po bezowocnych poszukiwaniach zdecydowali siê na bardzo znanego w Indiach aktora Amrisha Puri, który przyj±³ rolê i na jej potrzeby zgoli³ g³owê, nie bacz±c na 18 krêconych jednocze¶nie filmów z jego udzia³em. W³asna ³ysa czacha bardzo przypad³a mu do gustu.

Podczas sceny smagania biczem, ekipa zrobi³a sobie z Harrisona Forda nielich± zabawê. Nagle na planie pojawi³a siê Barbra Streisand w skórzanym stroju srogiej dominy i zaczê³a go laæ pejczem, mówi±c "To za "Hanover Street", najgorszy film, jaki widzia³am!". Chodzi³o o dramat wojenny Petera Hyamsa z Harrisonem Fordem z 1979 roku, w którym zreszt± te¿ by³a scena na wisz±cym mo¶cie. Potem la³a go za "Gwiezdne wojny" i ca³± kasê, któr± zarobi³. Lecz na tym nie koniec. Nagle z rozbawionego t³umu wyskoczy³a Carrie Fisher i zaczê³a broniæ Forda, niczym Hana Solo. Pojawi³ siê te¿ Irvin Kershner, re¿yser "Imperium kontratakuje", który podszed³ do Spielberga i zapyta³, czy tak siê u niego krêci filmy.

Thugowie, oddaj±cy cze¶æ bogini ¶mierci Kali przez duszenie swoich ofiar, zostali w scenariuszu obdarowani rytua³ami z innych czê¶ci ¶wiata - azteckim wyrywaniem serca i hawajskim spuszczeniem w g³±b wulkanu.

Sposoby za³atwiania stra¿ników przez dzieci (mniejsza o to, ¿e robi³y to z werw±, a wcze¶niej s³ania³y siê na nogach...) przypominaj± metody walki Ewoków z ¿o³nierzami Imperium na Endorze.

Szefa stra¿ników, tego samego, który zosta³ wci±gniêty do kruszarki kamieni, zagra³ Pat Roach. Ten by³y zapa¶nik w "Poszukiwaczach zaginionej arki" zagra³ a¿ dwie epizodyczne role. Pojawi³ siê te¿ w "Ostatniej krucjacie". Nie dane mu by³o zagraæ w czwartej ods³onie cyklu, gdy¿ Pat Roach zmar³ w 2004 roku. Niemal ca³± tê sekwencjê zagra³ za Forda jego dubler, Vic Armstrong. Aktor leczy³ wówczas uraz krêgos³upa, a po powrocie zagra³ tylko w zbli¿eniach.

Podczas realizacji sceny przed wagonikiem, kiedy Shorty wali pa³k± stra¿nika, fragment z ³ami±cej siê pa³ki polecia³ w kierunku oczodo³u Kate Capshaw. Rezultatem by³a ma³o wyj¶ciowa plama pod okiem. Nazajutrz wszyscy cz³onkowie ekipy solidarnie namalowali sobie czarn± krechê pod oczami.

Po¶cig w kopalni tak¿e mia³ byæ atrakcj± pierwszego filmu. Po ¶mierci Belloqa, Indy i Marion przechwytuj± Arkê Przymierza i uciekaj± wózkiem kopalnianym. Oczywi¶cie nazi¶ci nie pró¿nuj±, ochoczo zabieraj±c siê za ¶ciganie wrogów Adolfa Hitlera.

Pe³nowymiarow± dekoracjê tuneli kopalnianych zbudowano jako pêtlê wzd³u¿ ¶cian nawiêkszej hali zdjêciowej w Elstree. Tym sposobem wagoniki na torach porusza³y siê w kó³ko z prêdko¶ci± zaledwie 16 km/h. Spielbergowi zale¿a³o na dwukrotnie wy¿szej prêdko¶ci, wiêc przestawi³ kamery na 12 kl/s, by po przyspieszeniu do 24 kl/s po¶cig sprawia³ wra¿enie dwukrotnie szybszego. Przejechanie ca³ej pêtli wokó³ hali zdjêciowej zajmowa³o nieca³e pó³ minuty, a w gotowym filmie po¶cig mia³ zajmowaæ kilka dobrych minut, nale¿a³o wiêc krêciæ wiele razy na tych samych odcinkach torów. Aby unikn±æ oczywistego powtarzania tych samych elementów dekoracji, ka¿dorazowo zmieniano o¶wietlenie i ustawienie kamer. U¿yto cztrech prawdziwych wagoników kopalnianych, lecz ka¿dy wyposa¿ono w ukryty silnik elektryczny i hamulce tarczowe. D¼wiêk wagoników na torach zarejestrowano na rollercoasterze w Disneylandzie.

Pêkaj±ce drewno potrafi wydaæ z siebie snop iskier. Niemo¿liwe? Sam widzia³em! Konkretnie w scenie, w której Shorty si³uje siê z rêcznym hamulcem. Tê bzdurê mo¿na wyt³umaczyæ tylko walorami czysto filmowymi - w tunelu by³o ciemno, a trzeba by³o bia³o na czarnym pokazaæ moment pêkniêcia drzewca sterujacego hamulcem.

W pewnym momencie kaskader graj±cy z³ego Hindusa dostaje od Forda z ³okcia w brzuch. Ford chcia³ mu poprawiæ lewym sierpem, ale Hindus nagle przepad³, co rozbawi³o Harrisona Forda. Nieoczekiwanie Hindus wyskoczy³ zza wózka i walka zaczê³a siê od nowa. Ten nag³y gag z roze¶mianym Fordem to w³a¶ciwie filmowa wpadka, naturalna reakcja aktora na skutek nieprzewidzianego przebiegu uk³adu choreograficznego walki; Ford na kilka klatek nawet spojrza³ w kamerê. Lecz z uwagi na to, ¿e dalszy ci±g tego ujêcia nie zosta³ "spalony" (kaskader powa¿nie podszed³ do swoich obowi±zków i, nie czekaj±c na komendê re¿ysera, kontynuowa³ grê), wmontowano go do filmu w oryginalnym kszta³cie.

Kiedy przed Indian± staje dwóch ros³ych Hindusów z maczetami, ten chce powtórzyæ swój s³ynny manewr z pistoletem na ulicach Kairu z "Poszukiwaczy zaginionej arki". John Williams zilustrowa³ ten zabawny epizod fragmentem w³asnej partytury z rzeczonej sceny. Nawi±zanie tyle¿ zgrabne i dowcipne, co niekonsekwentne chronologicznie, gdy¿ "¦wi±tynia Zag³ady" by³a prequelem. Tak wiêc to zastrzelenie Araba w Kairze mog³o byæ udan± powtórk± z Indii. Lecz nie ma co siê czepiaæ - to tylko filmy z Indian± Jonesem.

Mamy tu kolejn± wpadkê. Indy za pomoc± bata wyci±gn±³ maczetê z d³oni jednego z Thugów. Maczeta wyra¼nie polecia³a w przepa¶æ. Tymczasem maczeta, któr± Indy pogoni³ tego¿ zabójcê, to ewidentnie ta sama, która wcze¶niej zniknê³a w czelu¶ciach w±wozu.

Harrison Ford mia³ te¿ okazjê do powtórzenia zabawnej sceny ucieczki przed przewa¿aj±cymi si³ami szturmowców z "Gwiezdnych wojen. Nowej nadziei". Tutaj pogoni³ jednego Hindusa, a za chwilê ucieka³ przed ca³ym ich tabunem.

Ciekawe, gdzie Willie znalaz³a w d¿ungli punkt sprzeda¿y sanda³ów? Pytanie tylko z pozoru jest absurdalne, poniewa¿ po ucieczce z tunelu by³a boso, a po mo¶cie ju¿ biega³a w sanda³ach...

Najbardziej spektakularn± plenerow± dekoracjê filmu, czyli wisz±cy nad w±wozem most, zbudowano w Sri Lance w pobli¿u miasta Kandy, w miejscu, gdzie David Lean krêci³ nomen omen "Most na rzece Kwai" (1957). Most filmowano w szerokich planach tylko z jednej strony, poniewa¿ z drugiej wznosi³a siê olbrzymia tama, budowana zreszt± przez brytyjsk± firmê Balfour Beatty Nuttall. I to w³a¶nie jej in¿ynierowie otrzymali zlecenie zaprojektowania i zawieszenia filmowego mostu. Uwinêli siê z robot± w cztery tygodnie. Niebagatelne znaczenie mia³o równie¿ komunikacyjne uzbrojenie terenu, zwi±zane z budow± tamy. Innymi s³owy, Lucas i Spielberg mieli do dyspozycji cywilizowan± d¿unglê.

Most tylko wygl±da na klasyczny linowy. Pod warstw± konwencjonalnych lin i drewna znajdowa³y siê stalowe liny o ¶rednicy dwóch centymetrów. Wiêkszo¶æ steadicamowych ujêæ na wisz±cym 75 metrów nad ziemi± mo¶cie zrealizowano przy jednym lub drugim jego koñcu. Spielberg i Garrett Brown nie mieli odwagi, by krêciæ Forda zgodnie z liter± scenariusza, czyli na ¶rodku mostu. Spielberg tak bardzo siê ba³, ¿e aby dostaæ siê na drug± stronê w±wozu, jecha³ ponad 2 km samochodem.

Spielberg nosi³ na planie kilka czapeczek. Jedna mia³a na sobie logo E.T., za¶ druga - tajemniczy napis "Blue Harvest", wykonany liternictwem z logo "Gwiezdnych wojen". Kiedy Lucas krêci³ w amerykañskich plenerach sceny do "Powrotu Jedi", by nie przyci±gaæ na plan t³umu fanów, gapiów i dziennikarzy, kaza³ zamieniæ wszelkie widoczne napisy "Revenge of the Jedi" (tytu³ roboczy) na w³a¶nie "Blue Harvest".

W filmie wypowiedziano tylko jedno brzydkie s³owo - "shit". Pad³o ono z ust Jonesa przed przeciêciem mostu.

Scenariuszowe przeciêcie lin no¶nych by³o bardzo proste - Indy r±bie maczet± a¿ do oczekiwanego skutku. Natomiast filmowcy musieli uciec siê do sposobu, by przerwaæ ci±g³o¶æ stalowych lin. W tym celu szef efektów specjalnych George Gibbs zatrudni³ pirotechników z francuskiej firmy Pyromecca, specjalizuj±cej siê w nietypowych us³ugach niszcz±cych. Francuzi zamontowali na linach maleñkie gilotyny, których ostrza by³y uruchamiane dziêki miniaturowym eksplozjom, które w dodatku nie nios³y ze sob± b³ysków czy g³o¶nych d¼wiêków.

Dzieñ przed nakrêceniem przecinania mostu, George Gibbs podszed³ do Spielberga i powiedzia³: "Je¶li co¶ nie wyjdzie i bêdziesz chcia³ przerwaæ ujêcie przed przeciêciem mostu, nie krzycz 'ciêcie!', bo bêdê nerwowy". Na szczê¶cie w dniu krêcenia komenda "ciêcie" dotyczy³a wy³±cznie procedury przeciêcia mostu, a ujêcie bezpiecznie zarejestrowa³o a¿ osiem kamer, w tym efektowa VistaVision, Garrett Brown ze swoim Steadicamem i kilka kamer rejestruj±cych z przyspieszonym klatka¿em. Dla wzmocnienia efektu, ca³y most posypano piaskiem, który malowniczo uzupe³ni³ obraz lec±cej w dó³ konstrukcji.

Przeciêcie mostu nakrêcono w Sri Lance, lecz ujêcia uderzenia czê¶ci mostu o skaln± ¶cianê zosta³o nakrêcone ju¿ w Wielkiej Brytanii na scenograficznej atrapie piêæ metrów nad ziemi±. Wykonano tak¿e oddzielny model fragmentu mostu, przeznaczony do zbli¿eñ.

Za¶ aligatory, po¿eraj±ce wyznawców bogini Kali, zosta³y nakrêcone przez Franka Marshalla na Florydzie. Poza tym te mi³e i przesympatyczne futrzaki nie ¿yj± w Indiach :)).

Twórcy okazali siê bardzo niekonsekwentni w pokazaniu rzeki p³yn±cej dnem kanionu. Na wiêkszo¶ci ujêæ widaæ spor± rzekê, rozlewaj±c± siê od jednego klifu do drugiego, natomiast na ujêciu przecinanego mostu przez chwilê widaæ stosunkowo w±sk± i niepozorn± rzeczkê. Ale w koñcu liczy³ siê efekt widowiskowy. Hinduskie ³ajdaki nie mog³y siê przecie¿ utopiæ w cieku wodnym, w którym nawet krokodyle narzeka³yby na ciasnotê rodem z PRL-owskich blokowisk...

Podczas pobytu w Sri Lance twórcy odwiedzili zamieszkuj±cego Cejlon Arthura C. Clarke'a, jednego z najwa¿niejszych twórców klasycznej literatury SF.

Zaplanowane na 90 dni prace zdjêciowe zakoñczono, jak spielbergowska tradycja ka¿e, piêæ dni wcze¶niej. 8 wrze¶nia 1983 roku zakoñczono podstawowy okres zdjêciowy i przyst±piono do pracoch³onnej postprodukcji.

Premiera odby³a siê w 23 maja 1984 roku. Cenzura chcia³a wlepiæ filmowi kategoriê R, ale Lucas, Spielberg i wytwórnia tak d³ugo nalegali, a¿ dostali PG, czyli bez ograniczeñ wiekowych, ale za zgod± rodziców. W efekcie najm³odsza dzieciarnia by³a przera¿ona niektórymi scenami, co sta³o siê asumptem do szybkiego przekwalifikowania filmu. Dla "Indiany Jonesa i ¦wi±tyni Zag³ady" utworzono now± kategoriê cenzorsk± PG-13, czyli dozwolony dla widzów powy¿ej 13. roku ¿ycia, lecz w towarzystwie doros³ych.

Brytyjska cenzura, jedna z najsurowszych na ¶wiecie, nie zadowoli³a siê kategori± PG-13 i dokona³a a¿ 25 ciêæ (m.in. brak zbli¿enia wyrywanego serca i zasklepiania siê dziury w klatce piersiowej), które przedosta³y siê nawet do brytyjskiej edycji kolekcjonerskiego wydania DVD ca³ej trylogii.

Film nie powtórzy³ oscarowego sukcesu poprzednika, co dla jego twórców nie by³o ¿adnym zaskoczeniem. Wiedzieli, ¿e tym razem sprokurowali produkt wy³±cznie rozrywkowy. Na nominacji zakoñczy³o siê w przypadku muzyki Johna Williamsa, za¶ Oscara zdobyli szefowie efektów specjalnych.



POWRÓT DO WYBORU

STRONA G£ÓWNA KMF

Klub Mi³o¶ników Filmu, 2007.09.04