Strona główna KMF


CO KRYJE PRAWDA
Efekty specjalne


Efekty cyfrowe w filmie zrealizowano wg założenia "co by było, gdyby Alfred Hitchcock miał możliwość stosowania animacji komputerowej". Filmy sir Alfreda były tak wyrafinowane formalnie, że obecnie tylko niepostrzeżenie stosowana animacja 3D, poszerzająca możliwości operatora, potrafi jako nowa jakość przykuć uwagę widza.

W samochodowej scenie jazdy państwa Spencerów przez most, widzimy oboje, jako odbicia w lusterkach samochodowych. Te odbicia oraz widok za szybą samochodu były efektami komputerowymi. Pierwotnie na planie był zielony ekran.

W kulminacyjnym momencie sekwencji opętania Claire przez ducha zamordowanej Madison, Zemeckis powtórzył swój trik z "Kontaktu", polegający na błyskawicznym morphingu jednej twarzy w drugą - w tym przypadku twarz Michelle na krótka chwilę zastąpiono twarzą Amber. Wcześniej, dla podkreślenia obecności ducha Madison w ciele Claire, Michelle Pfeiffer musiała założyć zielone szkła kontaktowe.

Robert Zemeckis przyznaje, że od momentu szamotaniny małżonków, gdy Claire zostaje sparaliżowana, niemal każda scena do końca filmu, zawiera jakikolwiek efekt wizualny. Pierwszym było typowo zemeckisowskie, całkowicie zaskakujące ujęcie, gdy kamera dosłownie schodzi pod podłogę, na której leży sparaliżowana Claire. Tak naprawdę Michelle leżała na tafli szkła, a powierzchnia podłogi z początku tego ujęcia jest komputerowa.

Kolejne "ujęcie niemożliwe" to ponownie kamera pod podłogą, kiedy Claire chce odebrać telefon nieprzytomnemu Normanowi.

Sekwencja końcowa filmu, to już prawdziwy fajerwerk wyrafinowanych sposobów oszukiwania widza przez Roberta Zemeckisa. Ujęcie, kiedy Claire wybiega z domu i wsiada do samochodu, pozornie wygląda najzwyczajniej w świecie. Ale kiedy przyjrzeć się uważnie, kamera wykonuje manewr fizycznie niemożliwy - rozpoczyna ujęcie na zewnątrz samochodu, a kończy je pod stacyjką. Efekt ten osiągnięto w taki sposób, że na planie postawiono samochód, który miał wycięty cały przód, aby kamera mogła swobodnie dotrzeć pod kierownicę, a fachowcy od animacji 3D, w komputerze dodali brakującą resztę auta.

Następne ujęcia to kolejne przykłady na niezwykłą inwencję Zemeckisa w wykorzystywaniu komputerów do opowiedzenia pasjonującej historii. Najbardziej spektakularne z nich przedstawiają dwie długie jazdy kamery z praktycznie niewykonalnym tradycyjną metodą torem wózka lub kranu. W pierwszym z nich kamera w pełnym biegu schodzi pod podwozie samochodu, którym ucieka Claire, a następne ujęcie rozpoczyna się szerokim planem mostu a kończy widokiem drogi zza szyby samochodu. Tutaj znowu z pomocą przyszła animacja 3D. Widok mostu był całkowicie cyfrowy, a Michelle nakręcono na zielonym ekranie w szczątkowej dekoracji samochodu.

Technikę morphingu ponownie wykorzystano w finałowych scenach podwodnych, gdzie twarz Amber zamieniano na manekin, przedstawiający ciało Madison w stanie rozkładu.

Ostatnią scenę filmu, przedstawiającą Claire nad grobem Madison, nakręcono w studiu, a padający śnieg był cyfrowy. Zemeckis nie byłby sobą, gdyby również tutaj nie umieścił jakiegoś smaczku. Był to wyraźny zarys twarzy Madison, widoczny na leżącym śniegu podczas wygaszania ostatniego ujęcia filmu.





POWRÓT DO WYBORU

STRONA GŁÓWNA KMF

Klub Miłośników Filmu, 2003.12.16