Sceny wycięte Paul Verhoeven nie włączył do filmu kilku, rzeczywiście niepotrzebnych scen. Pierwsza z nich to konferencja prasowa Boba Mortona (Miguel Ferrer), na której odpowiada na pytania dziennikarzy, dotyczące Robocopa.
Drugie 15 sekund, to telewizyjna "setka" z nawiedzoną zakonnicą. Trzecia usunięta scena, również miała stanowić element programu telewizyjnego, lecz tym razem były to dwie panie topless, ugniatające ciasto na pizzę, z prowadzącym show kretynem, powtarzającym tekst "kupuję to za dolara".
Verhoeven nie wmontował także ostatniego, podsumowującego film wejścia "Media break", gdzie widzimy wywiad z leżącą w szpitalu Anne Lewis.
Wydana na DVD wersja reżyserska "Robocopa", różni się od edycji kinowej kilkoma drobnymi zmianami. Pierwsza to dodanie kilku sekund do sceny rozstrzelania jednego z członków zarządu OCP, przez robota ED-209.
Druga z nich, to wmontowanie zbliżenia postrzelonej nogi jednego z przestępców, w sekwencji strzelaniny na autostradzie. W wersji kinowej ten sam postrzał pokazany jest z aktorem w planie amerykańskim.
Brutalna scena śmierci Murphy'ego, została dość znacznie okrojona w wersji kinowej. Na potrzeby edycji DVD, Verhoeven przeciągnął o kilkanaście ujęć agonię policjanta, przedłużając ujęcia z odstrzeloną dłonią, przywracając moment odstrzelenia reszty prawej ręki, dodał ujęcie zapalania papierosa przez Boddickera, oraz przedłużył o kilka sekund ujęcie śmiertelnego strzału w głowę policjanta, rozpoczynające się ruchem kamery wzdłuż animatronicznej kopii Petera Wellera. W wersji pierwotnej widzimy dopiero koniec tego ujęcia, zakończony strzałem.
Dłuższa w wersji reżyserskiej o kilka sekund, była śmierć Clarence'a Boddickera, ugodzonego w szyję przez Robocopa.
Istnieje wersja filmu, która zawiera alternatywną wersję rozjechania Emila Antonovsky'ego, rozpuszczającego się w kwasie. W tym wariancie, Boddicker zamiast wjechać samochodem w nieszczęsnego kolegę, po prostu go omija.
Wśród koncepcji nigdy nie zrealizowanych, znalazła się scena wizyty Robocopa na grobie Murphy'ego oraz dłuższa wersja pościgu za furgonetką ludzi Boddickera. Pewna brytyjska stacja telewizyjna postanowiła swego czasu wyemitować "Robocopa" w godzinach popołudniowych. By uczynić film odpowiednim dla dziecięcej widowni, dokonali oni wręcz karykaturalnych poprawek. Oprócz wycięcia krwawych scen, zdubbingowali oni film od nowa (z angielskiego na angielski), usuwając z dialogów wszelkie przekleństwa. Tak oto, zamiast "fucking asshole", widzowie usłyszeli "freakin' airhead", "motherfucker" został zamieniony na "mother crusher", a "holy shit" przechrzczono na "holy geek". Tłumaczenie pozostawiam osobom znającym angielski :)). |