Strona główna KMF


SUPERPRODUKCJA
Sceny wycięte


Oryginalnie dłuższa była rozmowa Małgosi z Yankiem w Domu Pracy Twórczej oraz scena rozmowy tajniaków z Yankiem na Okęciu. Tę ostatnią Machulski skrócił, by nie uprzedzać zawartości kolejnej sceny z prezentacją mafiosów.

Juliusz Machulski nakręcił kilka dodatkowych wariantów sceny lekcji aktorstwa. Do filmu nie przedostały się duble, w których Donata coraz bardziej nie daje sobie rady ze zdaniem "otóż nie Marianie", na oczach rozbawionej Krystyny Jandy.

W filmie brak epizodu w samochodzie, z Marysią za kółkiem i Yankiem jako pasażerem. Migawki z jego powstawania widać za to w dokumencie o kręceniu "Superprodukcji".

Scena w której Yanek i Marysia znajdują w domu Koniecpolskiego dziesiątki kaset video z napisem "Kopia", oryginalnie była wydłużona o około minutę. Podczas maskowania dowodów przeszukania, nakrywa ich Staszek Gipson. Yanek kłamie że szukał scenariusza, a następnie, by przerzucić rozmowę na inne tory, pyta gdzie jest toaleta.

Przyjazd mafiosów na Chełmską, oryginalnie był poprzedzony ponad dwuminutową sekwencją montażową, ilustrującą przejazd filmowej furgonetki przez Warszawę, zabierającej ludzi z różnych miejsc stolicy. Wizualnie był to epizod bardzo efektowny, ponieważ po raz kolejny ekran został podzielony na okienka, w ktorych symultanicznie widać całą sekwencję z różnych punktów ustawienia kamer.

Pod koniec filmu miała być trzecia scena snu Yanka, w którym dostaje on kolejną nagrodę, tym razem na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. W przeciwieństwie do poprzednich uroczystości, tym razem Yanek wygląda niechlujnie, klnie jak szewc i rzuca nagrodą (dwa kopulujące miśki) w krytyka filmowego, siedzącego na widowni. Juliusz Machulski wycinając ten epizod uznał, że dwie sceny snów Yanka najzupełniej wystarczą.

Reżyser usunął także kolejną scenę, będącą logicznym następstwem snu o Gdyni. Yanek budzi się na pokładzie samolotu, lecącego do Hollywood. Obok niego jest Marysia, rozanielony Dzidek Niedzielski i podekscytowana mama Yanka, która w pewnym momencie pokazuje na okno. Bohaterowie podchodzą do iluminatorów i tylko dalszy ciąg tej sceny można zobaczyć w filmie. Ciekawostką jest udział w tej scenie Kasi Paskudy w roli stewardessy. Aktorka na początku filmu grała także roznegliżowaną panienkę z wizytówki.

Ostatnią usuniętą sceną było zabawne 30 sekund, podczas których dwóch krytyków odzyskuje skradzionego wartburga. Oryginalnie miało to być dopełnienie epilogu, w którym reżyser Wypychowski pracuje na ulicy, a Koniecpolski zostaje ministrem.





POWRÓT DO WYBORU

STRONA GŁÓWNA KMF

Klub Miłośników Filmu, 2004.04.16