Strona główna KMF


TERMINATOR
Sceny wycięte

Montaż bywa nazywany robieniem filmu od nowa. Pisanie scenariusza i sam etap zdjęciowy to przygotowywanie tworzywa, które swój kompletny wymiar zyskuje dopiero w procesie logicznego składania wyników produkcyjnego chaosu w spójną całość. James Cameron napisał i nakręcił kilka scen, które ostatecznie nie znalazły się w filmie. Są wśród nich zarówno mało ważne rozwinięcia, bądź zakończenia znanych z gotowego filmu scen, a także jedna, niezwykle istotna sekwencja.

Reżyser usunął 14 sekund, poprzedzających scenę w barze, w którym pracowała Sarah. Ujęcie rozpoczyna się widokiem szafki Sarah w szatni, na której drzwiach widać jej imię. Sarah staje przed lustrem, ćwiczy firmowy uśmiech i wychodzi. Scena ta powstała wyłącznie po to, by powiedzieć widzowi, że ta kobieta ma na imię Sarah i prędzej czy później może stać się atakiem Terminatora. Lecz reżyser wyciął ten epizod na rzecz sceny odbijania karty przez Sarah, gdzie wyraźnie widać jej imię i nazwisko.

W emitowanym w kanadyjskiej telewizji "Terminatorze" obecny jest alternatywny koniec sceny, w której Terminator zabija sprzedawcę broni. Podczas gdy w oryginalnej wersji kinowej przez chwilę widać sprzedawcę i dym unoszący się z lufy, w kanadyjskiej wersji ten moment zastąpiono ujęciem na zewnątrz sklepu.

Terminator po zabiciu pierwszej Sarah Connor opuszcza miejsce zbrodni, wsiada do samochodu i odjeżdża. Te 20 sekund było w zasadzie kompletnie niepotrzebne z fabularnego punktu widzenia i ostatecznie nie znalazło się w filmie.

Pierwotnie sekwencja w barze Tech-Noir miała być przeplatana ujęciami z udziałem porucznika Traxlera (Paul Winfield) i sierżanta Vukovicha (Lance Henriksen). Na pierwszym z nich obaj wsiadają do samochodu i jadą do baru Tech-Noir. Drugie ujęcie ukazuje ich przyjazd pod bar. Na trzecim ich patrol mija pościg Terminatora za uciekinierami. Tuż po scenie przesłuchania Kyle'a na posterunku miała miejsce 20-sekundowa scena, ukazująca przełom w myśleniu por. Traxlera. Vukovich obstaje przy uznaniu Reese'a za wariata, zaś Traxler w zamyśleniu rzuca " Oby nim był...". Ciekawostka - do roli por. Traxlera rozważano Jamesa Edwarda Olmosa ("Łowca androidów", "Miami Vice").

Ostatnia wycięta scena z Traxlerem, ukazuje początek ucieczki Sarah i Kyle'a z płonącego posterunku. Porucznik przywołuje biegnącą korytarzem parę, wręcza Reese'owi swojego służbowego gnata i mówi, że ta kobieta musi przeżyć.

Sarah dzwoni do matki z motelu Tiki. Po odwieszeniu słuchawki znajduje w książce telefonicznej adres firmy Cyberdyne, w której, wg relacji Reese'a, powstanie zalążek sztucznej inteligencji, która przejmie władzę nad światem. Sarah przedstawia Reese'owi prosty pomysł na koniec koszmaru - wystarczy zniszczyć siedzibę firmy, by zmienić przyszłość. Reese odmawia, gdyż tego nie przewidywał program jego misji. Sarah próbuje uciec, by zrealizować swój pomysł samotnie. Kyle ją dogania i w przypływie rozpaczy celuje w nią z broni, po czym załamuje się i przez łzy przyjmuje jej pomysł.

To z całą pewnością najważniejsza i najdłuższa (4'18") sekwencja, usunięta z pierwszego "Terminatora". Mimo, że Cameron nie mógł wówczas wiedzieć, że kiedykolwiek powstanie druga część, zdecydował się na jej wycięcie. Dzięki temu pomysł na zniszczenie Cyberdyne zyskał status oryginalnej koncepcji, wokół której Cameron zbudował scenariusz "Terminatora 2". Usunięcie tego epizodu szybciej posunęło akcję filmu do przodu, oraz uprawdopodobniło finał sekwencji pościgowej, która zakończyła się właśnie we wnętrzu hali fabrycznej Cyberdyne. Koniec pościgu, wywołany przypadkowym w gruncie rzeczy splotem wydarzeń, byłby kompletnie niewiarygodny, gdyby uciekinierzy zakończyli go właśnie w miejscu, do którego zmierzali.

1'42" trwa scena dialogowa w motelu, podczas przygotowywania bomb, w której Sarah snuje sielską wizję wspólnego życia z Kyle'em po zakończeniu koszmaru walki z Terminatorem. Jest w tej scenie także wiele refleksji nad tym, jak diametralnie zmieniło się jej życie, po 12 maja 1984 roku. Ta ciekawa z punktu rozwoju postaci scena została wycięta, jako tzw. spowalniacz akcji.

Z tych samych powodów Cameron wyciął półminutowe ujęcie z Sarah i Kyle'em, podczas krótkiej chwili radosnego rozluźnienia po miłosnych uniesieniach.

Dwaj pracownicy fabryki zastanawiają się nad niespotykanym wyglądem szczątków procesora, znalezionego w trakcie policyjnego badania śladów walki ludzi z maszyną. Ujęcie na zewnątrz ukazuje nazwę firmy: Cyberdyne Systems... Ten efektowny epilog musiał być wycięty, ze względu na usunięcie sekwencji, w której Sarah wpada na pomysł zniszczenia Cyberdyne. Dzięki temu w finalnej wersji filmu fabryka do końca pozostaje anonimowa.




POWRÓT DO WYBORU

STRONA GŁÓWNA KMF

Klub Miłośników Filmu, 2005.06.10