"Wszyscy wiemy, że wielki statek opadał w dół. Ci wszyscy ludzie, co jeśli wcale tam nie zginęli? Statek opadał. A może wytworzyła się w nim komora powietrzna? Wiesz co to oznacza? Powstała tam pewna podwodna społeczność. Żyją tam od 87 lat w tej, podwodnej utopii, gdzie stworzyli sobie świat i warunki do życia. Wiesz jak się nazywają? Nazywają się Titani. Titani."
Brzmi jak zarys fabuły oscarowego filmu? Nie bardzo. Jednak słowa te, wypowiedziane podczas skeczu MTV, w którym zagrał sam James Cameron, ilustrują największy problem jaki martwi producentów wielkich hitów kinowych. Co z kontynuacją? W Hollywood wszystko jest możliwe. Wszystko. Świadczy o tym chociażby fakt powstania kontynuacji "Titanica"! Filmu, którego kontynuacja jest teoretycznie niemożliwa ze względu na fabułę. A jednak film powstał i to w reżyserii twórcy pierwowzoru - Jamesa Camerona. Film nie jest oczywiście dosłowną i tym bardziej oficjalną kontynuacją ukierunkowaną jedynie aby pomnożyć majątek, ale pewnego rodzaju hołdem i powrotem na miejsce tragedii wspaniałego okrętu, na którym ogrom ludzi stracił życie. Jest to pewnego rodzaju podziękowanie Jamesa Camerona za wspaniałe inspiracje, dzięki którym zdobył upragnione Oscary, oraz za samonadany tytuł Króla Świata.
"Głosy z głębin" opisują szereg wypraw na samo dno morza, gdzie spoczywa stojący niczym pomnik wrak Titanica. Narratorem filmu jest Bill Paxton grający samego siebie. Jego narracja jest kontrapunktem dla narracji Rose z "Titanica".
Paxton relacjonuje majestatyczne obrazy jakich doświadczają osoby zapuszczające się robotami we wrak statku, problemy natury technicznej oraz zapis całej ekspedycji. Podobnie jak przy oryginalnym filmie z 1997 roku, akcja została osadzona na pokładzie okrętu Rosyjskiej Akademii Nauk Kiełdysz, którego kapitanem jest doktor Anatolij M. Sagaljewicz (grał on kapitana Kiełdysza, Anatolija Milkajlawicza w "Titanicu").
Film odkrywa niezbadane nigdy wcześniej części wraku oraz emocje z tym związane. Jednym z elementów budujących napięcie jest próba uratowania jednego ze zdalnie sterowanych robotów, który utknął we wnętrzu wraku. Kolejnym omawianym problemem jest stopniowe niszczenie wraku przez organizmy, które po zebraniu próbek zostają dogłębnie zbadane.
Realizując "Głosy z głębin" Cameron wpłynął jeszcze głębiej we wrak niż podczas filmowania "Titanica". Odkrywa on we wraku świetnie zachowane litery oznaczające poszczególne pokłady, szczątki samochodu w ładowni, a także, dzięki urządzeniu zwanym "meduzą" sprawia, że przez zachowany witraż we wraku po raz pierwszy od 1912 roku wpada światło.
Film jest uzupełniony również o sceny, w których obserwujemy pasażerów Titanica w dekoracjach, oraz nakręcone z użyciem efektów specjalnych tytułowe "głosy" pasażerów statku. Niektórych z nich zagrali sami historycy: Ken Marshall - Bruce'a Ismaya, a Don Lynch - Thomasa Andrewsa.
Mimo dokumentalnej koncepcji fabuły, film stanowi nie lada gratkę dla widzów, a to ze względu na fakt, iż powstał w technologii trójwymiarowej. W filmie znajduje się sporo ciekawych ujęć, miedzy innymi fale morskie które sprawiają wrażenie jakby zaraz miały zatopić widza oraz ujęcie ręki zdalnie sterowanego robota zmierzającej w naszą stronę. Oglądając, ma się wrażenie, iż zaraz mechaniczna ręka robota zaciśnie się widzowi na szyi. Osobiście przypomina mi to końcową scenę w fabryce z pierwszego "Terminatora", gdy T-800 wyciąga rękę by złapać Sarah Connor :).
Nakręcony bez scenariusza w technologii IMAX, hołd Jamesa Camerona będący zapisem najbardziej dogłębnego badania wraku Titanica, został przekonwertowany do wersji dwuwymiarowej i wydany w niektórych krajach na DVD. Został on wydłużony o około 30 minut w stosunku do wersji kinowej. Na koniec należy wspomnieć, że kręcąc swoje filmy ("Titanic", "Ekspedycja: Bismarck", "Głosy z głębin 3D" i "Obcy z głębin"), Cameron spędził na pokładzie Kiełdysza łącznie aż 9 miesięcy, a do samego wraku Titanica nurkował rekordowe 24 razy.
tytuł oryginalny - Ghosts of the Abyss tytuł polski - Głosy z głębin 3D wytwórnia - Walt Disney Pictures, Walden Media, Earthship Productions, 2003 reżyseria - James Cameron produkcja - James Cameron, John Bruno, Chuck Comisky, Janace Tashjian, Andrew Wight producent wykonawczy - Giedra Rackauskas zdjęcia - Vince Pace, D.J. Roller muzyka - Joel McNeely, Lisa Torban montaż - Ed W. Marsh, Sven Pape, John Refoua, David C. Cook scenografia - Martin Laing kostiumy - Mem Macafee charakteryzacja - Sophie Brice, Raul Covarrubias dźwięk - Christopher Boyes efekty wizualne - Leonard Barrit, John Bavaresco, Chuck Comisky efekty specjalne - Sergio Lino konsultacja historyczna - Don Lynch, Ken Marschall wystąpili : Bill Paxton (on sam) James Cameron (on sam) dr Anatolij Michajłowicz Sagaljewicz (on sam) dr John Broadwater (on sam) dr Lori Johnston (ona sama) Don Lynch (on sam / Thomas Andrews) Ken Marschall (on sam / J. Bruce Ismay) Lewis Abernathy (on sam) kamery i obiektywy - wybudowane specjalnie na potrzeby filmu negatyw - 35mm (anaglyphic 3D), 70mm (horizontal dual-strip 3D), D-Cinema (anaglyphic 3D) format obrazu - 1,78:1 format rejstracji - HDTV długość filmu - 59 minut budżet - 13 000 000 $ data premiery - 31 marca 2003 Firmy, które wyprodukowały efekty wizualne do filmu : - Creative Logik Universe - Complete Post - Section L - CIS Hollywood Ekipa filmowa odwiedziła następujące miejsca : - wrak Titanica (41*43'55" N, 49*56'45" W), Ocean Atlantycki - Nowa Fundlandia - Fox Baja Studios - Rosarito, Meksyk |