Sceny wycięte
Z "Truman Show" usunięto pokaźną, jak na długość samego filmu ilość scen. Można je z grubsza podzielić na trzy kategorie. Pierwsza to epizody pod wspólnym tytułem "product placement", napisane i nakręcone w celu reklamowania na ekranie fikcyjnych firm, wspomagających The Truman Show. Część wyciętych scen ilustruje zmaganie się Trumana z coraz silniejszymi podejrzeniami wobec sztucznego świata w którym żyje. Do tej grupy dodać należy epizody zza kulis The Truman Show. Wreszcie trzecia kategoria to "telewizyjne" materiały promocyjne programu, których ilosć w filmie znacznie ograniczono, a niektóre fragmenty ostatecznie wylądowały w zwiastunach filmu. Truman w drodze do pracy, zatrzymuje się przed szlabanem. Uliczna sprzedawczyni kawy podaje mu napój, pytając o zdrowie. Truman odpowiada jej podobnie, jak swemu sąsiadowi "Wszystkie parametry życiowe w normie". Szlaban się podnosi, a Truman wjeżdża na teren firmy.
Meryl przechadza się po pokoju, wyraźnie pozując do kamer. Natomiast głos z offu prezentuje wyroby, które aktorka ma na sobie, włącznie z cenami. Nagle Meryl otwiera wewnętrzne okienko i odsłania Trumana, pijącego w kuchni kawę. Po krótkiej rozmowie w stylu "jak minął dzień", Truman wychodzi z kijami golfowymi. W tej scenie widać ujęcie z kamery umieszczonej na wisiorku Meryl.
Truman wyłącza budzik z umieszczoną wewnątrz kamerą (to ujęcie tylko na ułamek sekundy było w filmie). Leżąca obok niego Meryl na dzień dobry uprawia product placement, zachwalając walory nowego materaca.
Dalszym ciągiem tej sceny są poranne czynności Trumana - gimnastyka...
...oraz udawanie kogoś innego przed lustrem. Tym razem Truman wciela się w himalaistę udzielającego wywiadu, następnie domalowuje na lustrze brodę i czapkę, śmiejąc się tubalnie jak Święty Mikołaj. Zabawę przerywa głos Meryl.
Podczas śniadania Meryl przypomina Trumanowi o wzięciu witaminy D, a następnie wręcza mu prezent - jednoczęściowy strój do ćwiczeń. Oczywiście nie o prezent tu chodzi, tylko jak zwykle o product placement.
Kolejna scena to ćwiczenia Trumana w tym właśnie prążkowanym stroju. Widać tu także oglądającą go parę w średnim wieku, identycznie ubraną i starającą się nadążyć za robiącym najróżniejsze wygibasy Trumanem.
Scena z lampą z nieba, w swym oryginalnym kształcie zawierała ujęcie nieba, z samozalepiającą się dziurą. W gotowym filmie tego wręcz groteskowego smaczku brak.
Truman pyta Marlona, co on sądzi o lampie która spadła z nieba, a którą Truman schował w bagażniku swojego samochodu.
Truman przychodzi do sklepu po klopsiki. Podczas zakupu zadaje sprzedawcy pytanie, co by było, gdyby on dziś nie chciał klopsików (Truman nie mówi co chce kupić, sprzedawca z góry zakłada zakup). Sprzedawca odpowiada, że nie uwierzyłby, że to on.
Truman siedzi na ławce i czyta książkę. Nagle podjeżdża do niego człowiek na wózku inwalidzkim z dziwnym wyrazem twarzy. Truman oddaje mu swoją kanapkę. Inwalida dziękuje i odjeżdża.
Doskonała sekwencja poważnych podejrzeń Trumana wobec rzeczywistości, oryginalnie trwała nieco dłużej. Truman patrzył na dziadka i wnuka czytającego książkę, oraz na kobietę w psem. Obserwujący to Christof, mówi wszystkim aktorom "Skoncentrujcie się. Pamiętajcie kim jesteście". W tej sekwencji mamy o wiele szybsze pojawienie sie Christofa na ekranie. Twarz Eda Harrisa co prawda otwierała film, lecz jego pełen udział w dramaturgii ostatecznej wersji filmu, rozpoczął się dopiero od reżyserowania sceny rozmowy Trumana z Marlonem.
Sekwencja ta była rozbudowana o kilka dodatkowych wątków. Pierwszym była scena patrzenia Trumana na swój sygnet, w którym umieszczono kamerę.
Drugi to znakomicie pomyślany epizod z aktorem, udającym faceta na wózku w jednej z wcześniejszych wyciętych scen. Tutaj Truman widzi go uprawiającego jogging, ze słuchawkami na uszach. Truman swoje podejrzenia pieczętuje tymi samymi butami fałszywego inwalidy. Aktor odbiega od niego, mówiąc coś o pomyłce, zaś Truman w pozie uzdrawiacza krzyczy na chodniku "To cud!".
Z filmu wyleciała także bardzo ciekawa, choć w sumie niepotrzebna fabularnie scena spotkania obsady The Truman Show. Spotkanie na odległość prowadzi Christof, który informuje, że nosząca ortopedyczny kołnierz Hannah Gill/Meryl, odchodzi z programu (po obecnych w filmie groźbach ze strony Trumana). Reżyser dziękuje aktorowi, grającemu ojca Trumana, za powrót do programu. Wita również aktorkę Claudię, która zagra Vivian, nową koleżankę z pracy Trumana, która go uwiedzie, co w konsekwencji doprowadzi do pierwszej bezpośredniej transmisji z poczęcia. Nowe scenariusze rozdaje aktorom tajemniczy człowiek w płaszczu i kapeluszu, którego Truman widział w Seaheaven. O tych wszystkich faktach dowiadujemy się z kilku rozrzuconych w filmie scen. Natomiast z filmu nie wynika kolejny szatański plan Christofa. Zamierza on wykorzystać dziecko Trumana i Claudii/Vivian, ni mniej ni więcej, tylko do uruchomienia drugiego kanału telewizyjnego, w którym Truman junior grałby taką samą rolę jak jego ojciec od pierwszych chwil życia. Nagle Marlon zadaje pytanie, czy po śmierci Trumana, emisja zostanie przywrócona do jednego kanału. Christof nie udzielając odpowiedzi na to pytanie, dziękuje wszystkim za uwagę. Ta końcówka stawia całe reality show w zupełnie innym świetle, sytuując Christofa w roli bezwzględnego mordercy. Scena ta jeszcze bardziej redukuje moralnie aktorów The Truman Show, przyjmujących planowaną śmierć tytułowego bohatera, jako kolejny zwrot scenariuszowy.
Sekwencja nocnych poszukiwań Trumana była oryginalnie uzupełniona drobnym epizodem, rozgrywającym się na moście. Wśród poszukiwaczy Trumana nagle pojawia się człowiek w czarnym płaszczu i czapką na głowie. Podnosząc wzrok do kamery, widzimy, że to sam Truman. Obserwujący obraz z tej kamery realizator, dokładnie w momencie podniesienia głowy Trumana na chwilę odwraca wzrok, dzięki czemu Truman pozostaje nierozpoznany i odchodzi.
Kiedy cała ekipa zostaje postawiona w stan gotowości, jedyną poruszającą się osobą w Seaheaven jest człowiek w czarnym płaszczu i trampkach. To Truman, który w kolejnej scenie idzie na nabrzeże i wchodzi do łódki Santa Maria.
W zwiastunach jest wiele ujęć, nieobecnych w filmie: klasyczny counter na taśmie filmowej, widoczny na ekranie reżyserki; inny niż w filmie satelita telekomunikacyjny; czołówka programu widoczna na ekranie telewizora; Meryl prezentujacą kwiat wprost do kamery; niemaskowane ujęcia Trumana z ukrytych kamer; przedłużona scena, w której Truman śpiewa hymn Trumanii przed lustrem; ujęcia wielkich ekranów z całego świata; strażnicy z parkingu przerzucający kanały TV (przez chwilę na ekranie widać film z Morganem Freemanem); czy tez Truman dokądś biegnący. Poza tym wiele scen, zostało na potrzeby zwiastunów sztucznie wstawionych w obecne w filmie ekrany TV.
Do zwiastunów trafiła także swoista kronika The Truman Show, ilustrująca program od początku. Prezenterem jest ucharakteryzowany na młodszego Harry Shearer. Sceny te reżyserował Michael McAlister, drugi reżyser i zarazem szef efektów wizualnych.
|