Strona główna KMF


X-MEN 2
Realizacja

Bryan Singer i jego operator Newton Thomas Siegel, po eksperymentalnym dla nich użyciu obiektywów anamorficznych w "X-Men", powrócili do ulubionej rejestracji pełnokadrowej. Lecz by zachować walor szerokiego ekranu 2,35:1, zdecydowali się na format Super 35.

Film już na wstępie wprowadził kolejnego ważnego Mutanta, pokrytego tatuażami, sinoskórego, recytującego Pismo Święte z niemieckim akcentem Kurta Wagnera a.k.a. Nightcrawler. Zagrał go biały szkocki aktor z charakterystyczną twarzą wyrośniętego dziecka Alan Cumming, znany przede wszystkim młodej widowni z roli Floopa w trylogii "Mali agenci" Roberta Rodrigueza. Aktor zagrał też m.in. charakterystyczny epizod kochającego inaczej hotelowego recepcjonisty w "Eyes wide shut" Kubricka, Cumming był też niezdarnym Sandy Frinkiem w głupawej, choć śmiesznej komedii "Romy i Michele na zjeździe absolwentów", oraz rosyjskim informatykiem w bondowskim "GoldenEye".

Bryan Singer nie chciał słyszeć o innym obsadzeniu roli Nightcrawlera, choć grafik Alana Cumminga kolidował z przyjęciem roli Mutanta. Na szczęście przygotowania do filmu trwały wystarczająco długo, by zgrać się z wolnym czasem Cumminga. Jego rola w "X-Men 2", oprócz przeżycia wielu godzin męczącej charakteryzacji, wymagała ścisłej współpracy z choreografem Terrym Notarym, zawodowym cyrkowcem, pracującym wcześniej m.in. nad ruchami Jima Carreya w "Grinchu". Notary musiał nauczyć Cumminga płynnego, baletowego wręcz sposobu poruszania się Nightcrawlera.

Wnętrza Białego Domu, ze słynnym Gabinetem Owalnym, zostały w całości wykonane jako wierna dekoracja. Masywne biurko prezydenckie zrobiono ręcznie w ciągu dwóch miesięcy z prawdziwego drewna. Część mebli wykonały te same firmy, które zaopatrzyły Biały Dom. Jedynie korytarze wzniesiono nieco szersze niż w rzeczywistości, aby dać więcej miejsca na walki Nightcrawlera ze strażnikami. Dekoracje ta zostały później wykorzystane w serialu "Stargate". Muzyka użyta w tej scenie to "Dies Irae" z "Requiem" Mozarta.

W jednej ze scen w Białym Domu, Stryker wypomina senatorowi Kelly'emu znaczącą różnicę wieku między nimi (krótko mówiąc, kiedy jeden walczył w Wietnamie, drugi robił w pieluchy). W rzeczywistości Bruce Davison jest tylko 28 dni młodszy od Briana Coxa.

Wszystkie górskie plenery, zarówno te z początku filmu, kiedy Wolverine szuka swych korzeni, jak i do finału filmu, nakręcono w kanadyjskiej prowincji Alberta. Miejsce to wybrano z prostego powodu - była to najbardziej zaśnieżona południowa część Kanady, u stóp Gór Skalistych. Lecz kiedy ekipa przybyła w plener, śnieg leżał wyłącznie w wyższych partiach gór. Na miejsce trzeba było więc dostarczyć ciężarówkami 40 ton białego puchu.

Aby nie przedłużać produkcji z powodu braku śniegu i ciągle wiejącego wiatru, część "śnieżnych" scen plenerowych nakręcono w hali zdjęciowej (m.in. wejście Wolverine'a do opuszczonej zapory).

Sekwencja muzealna wymagała znalezienia prawdziwej lokacji. Debiutujący w roli głównego scenografa Brytyjczyk Guy Dyas, wspólnie z Bryanem Singerem odwiedzili wszystkie muzea w Vancouver, lecz każde wygladało zbyt tradycyjnie, jak na nowoczesne muzeum Mutantów. Wreszcie zdecydowano się na pustą halę (przypominajacą swą konstrukcją miejsce pierwszej rozmowy Xaviera z Magneto w pierwszym filmie), którą zapełniono eksponatami naukowymi, ściągniętymi z całego świata. Niektóre elementy ekspozycji, jak np. szkielet dinozaura, z obawy przed ewentualnym zniszczeniem, odwzorowano w plastiku na podstawie oryginalnych szkieletów. Do sceny zatrzymania się wszystkich ludzi zwiedzających muzeum Mutantów, podobnie jak do sceny finałowej w Gabinecie Owalnym, zaangażowano prawdziwych mimów.

W porównaniu z pierwszą częścią zmieniono obiekt, który z zewnątrz udawał Szkołę dla Mutantów. Tym razem skorzystano z imponującej sylwetki i otaczających ogrodów Hartley Castle w Colwood (prowincja Kolumbia Brytyjska w Kanadzie), obecnie służących jako siedziba Royal Roads University. Wnętrza natomiast zostały w przeważającej większości zrekonstruowane w Vancouver Studios, na podstawie wystroju wnętrz Hartley Castle. Główny korytarz parteru służył po przearanżowaniu jako druga dekoracja piętra wyżej. Ta sama posiadłość z zewnątrz grała siedzibę Lexa Luthora w "Smallville", serialu opowiadajacym o młodości Supermana. Mimo to kilka ujęć szkoły z zewnątrz, wykorzystano z pierwszego filmu.

Słynny wózek inwalidzki prof. Xaviera, został po pierwszym filmie kupiony przez pewnego prawnika, pracującego zresztą w tej samej kancelarii co prawnik Patricka Stewarta. Aby wykorzystać wózek w "X-Men 2", nowy właściciel zgodził się na odpłatne wypożyczenie go do zdjęć. Taka sama historia wiązała się z Królową Obcych z "Aliens", przechwyconą przez słynnego kolekcjonera Boba Burnsa. Kiedy 10 lat później ruszyła produkcja "Alien Ressurection", Burns oddał swój cenny eksponat na czas zdjęć.

Kościół w którym przebywa Nightcrawler, nie został zbudowany jak dekoracja. To prawdziwa świątynia w Vancouver, którą scenograficznie ucharakteryzowano na stan remontu. Spadającego Nightcrawlera zagrał kaskader na linach, sterowanych przez urządzenie hamujące.

Dekorację plastikowego więzienia Magneto stworzono ściśle wg projektów z pierwszego filmu, które powiększono o zbudowanie korytarza łączącego (w pierwszym filmie była to miniatura, funkcjonująca na ekranie bardzo krótko). Wnętrze celi było tak ciasne, że na potrzeby kolejnych ujęć demontowano ściany, by na ich miejscu ustawić ekipę zdjęciową.

Podczas przeszukiwana zasobów komputera przez Mystique, przez chwilę na ekranie widać wizytówki strażników więzienia. Są wśród nich dane i fotki m.in. Bryana Singera, producentów Toma DeSanto i Lauren Shuler Donner, oraz scenarzystów Michaela Dougherty'ego i Dana Harrisa. Bryan Singer przez chwilę pojawił się na ekranie we własnej osobie. Zagrał strażnika wprowadzającego Xaviera do więziennego pomieszczenia kontroli. Singer miał zagrać tę epizodyczną postać w pierwszej części, lecz nie doszło to do skutku. Podczas realizacji sceny do drugiej części, nagle zabrakło aktora do roli strażnika, więc Singer postanowił skorzystać z okazji.

Pierwsze spotkanie Wolverine'a ze Strykerem podczas pacyfikacji szkoły, nagle zostało przerwane przez Icemana, tworzącego między nimi ścianę lodu. Singer doszedł do wniosku, że tylko prawdziwy lód może wyglądać jak prawdziwy lód, więc na plan sprowadzono zamrożony blok, ważący ok. 1,5 tony. Ekipa musiała bardzo szybko zrealizować wszystkie ujęcia przy tak nietypowym rekwizycie, by zdążyć go wysadzić przez roztopieniem.

Grająca w wyszukanej charakteryzacji Rebecca Romijn-Stamos, miała okazję na planie "X-Men 2" zagrać jeden epizod we własnej, niefałszowanej make-upem postaci. To ona, ciągle jako Mystique, postawiła piwo z wkładką strażnikowi więzienia. Barowa łazienka to niewykorzystana dekoracja z nienakręconej sceny do pierwszego filmu (flashback Cyclopsa, który jako dziecko niszczy szkolną toaletę).

Samochód którym Mutanci uciekają z okupowanej szkoły, to Mazda RX-8, z nieco przerobionym do filmu wnętrzem. Pierwotnie Mutanci mieli odwiedzić rodzinę Rogue, lecz jej familia mieszkała w zupełnie innej części USA. Zdecydowano zatem o dopisaniu wątku rodzinnego dla Icemana. W dialogu z rodzicami o jego mocach miał swój współudział Ian McKellen, którego doświadczenia związane z gejowskim ujawnieniem się, okazały się bardzo przydatne.

Jednym z wielu wyzwań scenografa Guya Dyasa, było pełniejsze zaprezentowanie wnętrza X Jeta, które w pierwszym filmie było widocznie zaledwie w kilku krótkich scenach. W drugiej części pokład X Jeta pełnił rolę scenerii wielu ważnych momentów filmu. Główna dekoracja miała długość 25 metrów, oprócz tego zbudowano kilka modeli fragmentarycznych.

Jasona 143, telepatycznego mutanta, wzorowanego na komiksowej postaci Masterminda, zagrał Michael Reid MacKay. Filmografia tego aktora zawiera kilka ról, które chwały nie przynoszą, lecz zebrane razem stanowią ciekawy przykład aktorskich predyspozycji. Michael zagrał ofiarę spod obozowego prysznica w "Apt Pupil" Bryana Singera, lecz najsłynniejszą rolą aktora było zagranie wycieńczonej ofiary Johna Doe (grzech lenistwa) w "Siedem".

Żadna hala w Vancouver Studios nie była w stanie zmieścić pełnej dekoracji podziemnej bazy Strykera. Znaleziono więc olbrzymi opuszczony magazyn, o rozmiarach ok. 60 x 180 metrów, w którym postawiono wszystkie dekoracje na raz (które i tak zajęły połowę kubatury hali). Cała instalacja elektryczna ukryta wśród dekoracji, miała łącznie ok. 100 km długości. Szybkie przemieszczanie się z jednego końca hali na drugi, uskuteczniano za pomocą rowerów.

Drugie Cerebro zbudowane w bazie Strykera, zagrała przefasonowana dekoracja oryginalnego pomieszczenia prof. Xaviera. Wszystkie zdjęcia w tej dekoracji nakręcono dopiero po zarejestrowaniu wszystkich ujęć w oryginalnej scenografii. Zrezygnowano tym samym z pierwotnego pomysłu, by drugie Cerebro wyposażyć w dwie rampy, jak widać to na rysunku koncepcyjnym poniżej

Komputerowa baza danych Strykera zawiera akta Mutantów, znanych doskonale czytelnikom komiksów Stana Lee, m.in. Cannonball, Silver Samurai, Gambit, Weapon X, Multiple Man, Quicksilver, Proteus, Moonstar, czy Omega Red. Jest tam też nazwisko Franklina Richardsa, syna Reeda Richardsa z "Fantastycznej czwórki".

Walkę Jean i Cyclopsa nie kręcono w dekoracjach studyjnych. Ekipa znalazła bowiem wspaniałe, wypełnione turbinami wnętrza elektrowni wodnej z początku XX wieku, służącej obecnie jako muzeum techniki. Jedyną znaczącą ingerencją filmowców było przemalowanie ścian na ciemne barwy, by zachować jednolity wygląd w stosunku do scenografii studyjnej.

W scenie flashbacku, kiedy Wolverine przypomina sobie pierwsze bolesne chwile z wszczepionym adamantium, jedno z ujęć Hugh Jackman musiał zagrać nago. Ekipa w tajemnicy usunęła jedną ze ścian dekoracji, a na jej miejsce zebrano kobiety pracujące tego dnia na planie, które tylko czekały na Jackmana, wybiegającego nago zza ściany. Była wśród nich matka Jamesa Marsdena (Cyclops), z dolarami zachęcającymi do dalszego ciągu striptizowej prezentacji.

W 1987 roku Bryan Singer pracował jako asystent operatora na planie filmu "Street Trash". Jego reżyserem i operatorem Steadicamu był Jim Muro, który później został jednym z czołowych hollywoodzkich operatorów, specjalizujących się w trudnej sztuce robienia zdjęć z ręki. Na planie "X-Men 2" Singer i Muro spotkali się ponownie, co znakomicie widać szczególnie przy niezwykle dynamicznie nakręconej scenie pojedynku Wolverine'a z Lady Deathstrike (pracochłonne prace przy tej scenie zajęły aż trzy tygodnie).

Domniemana śmierć Jean Grey w finale filmu, była pilnie strzeżonym sekretem. Oprócz szefów z wytwórni, wszyscy otrzymali scenariusz, w którym Jean żyje do końca. Nawet najbardziej zainteresowana Famke Janssen dowiedziała się o tym w trakcie kręcenia.

Zamykająca fabułę scena rozmowy Xaviera ze swymi Mutantami w murach szkoły, została wymyślona przez Singera w trakcie realizacji filmu, by dać okazję do powiedzenia z ekranu czegoś więcej o ofierze poniesionej przez Jean Grey. Ponieważ nie było jej w planie produkcyjnym, a Hugh Jackman zdążył już opuścić plan "X-Men 2", na rzecz kręconego w Pradze "Van Helsinga", Singer z ekipą musiał polecieć do Londynu, dokąd ściągnął Jackmana na jeden dzień zdjęciowy. Sceny te nakręcono w dekoracjach Shepperton Studios, a aktualny stan zawodowy Jackmana widać po nienaturalnie wyglądającej fryzurze Wolverine'a - aktor miał pod spodem, przedłużoną przez charakteryzatorów, bujną czuprynę Van Helsinga. W sumie wygląda to jak tradycja zdjęciowa Jackmana - wcześniej aktor musiał na jeden dzień uciec z planu "X-Men", by dograć nowe zakończenie komedii romantycznej "Someone like you".

W trzecim zwiastunie wykrzystano monumentalny utwór Vangelisa z płyty "Mythodea". Film zapisał się w Księdze Rekordów Guinnessa, w kategorii "największa premiera świata". 3 maja 2003 roku film jednocześnie zawitał na ekrany 3741 kin.



POWRÓT DO WYBORU

STRONA GŁÓWNA KMF

Klub Miłośników Filmu, 2006.06.18