Niewiele osób wie, że reżyser filmu "Obcy kontra Predator", Paul W.S. Anderson, umieścił w swoim obrazie olbrzymią ilość odwołań i nawiązań do poprzednich filmów serii (cała saga "Alien" i dwie części "Predatora"), a także do kilku innych produkcji (w tym swoich). Większość nawiązań jest świadoma i na pewno zamierzona, inne - pewnie nieco naciągane i zauważone tylko przez autora niniejszego tekstu, ale zaznaczam w nich wyraźnie, że dana scena może się kojarzyć z inną, lub że jest to moje prywatne spostrzeżenie :). W "AvP" można zauważyć także mnóstwo niemal identycznych ujęć w stosunku do poprzednich "Alienów" i "Predatorów", a także motywów "skopiowanych" z komiksu - wszystko starałem się wyłapać i zamieścić w poniższym artykule-analizie, a do tego dołożyć garść ciekawostek. I tak pewnie coś mi umknęło, bo przecież wszystkiego wyłapać się nie da... I zaznaczam od razu, że zamysł tekstu nie polega na takich podobieństwach, jak np. te same odgłosy co w pierwowzorach (choć akurat część SFX została w "AvP" zmieniona w stosunku do poprzedników) bądź ten sam wygląd niektórych elementów (m.in. ekwipunek Łowców, jaja Obcych) czy sposób przedstawiania niektórych rzeczy (otwieranie się jaj, termowizja, celownik Predatora itp. itd.) - bo to akurat są rzeczy zawarte w konwencji, swoistej tradycji tych dwóch filmowych serii i brak którejś z nich byłby wręcz niewybaczalny. Trzeba przyznać, że Paul Anderson bardzo zgrabnie i ciekawie nawiązuje do tego, co najlepsze. Najwięcej odwołań da się zauważyć w stosunku do "Aliens" (widać, że gość ma gust :) oraz do "Alien" - w wielu wywiadach reżyser podkreślał, że to jego ukochane filmy. Jak na prawdziwego fana przystało - nie zapomina również Anderson o trzeciej i czwartej części "Obcego" (o "Predatorach" już nie wspominając). Dla fana zarówno jednej, jak i drugiej postaci, wszystkie te nawiązania to prawdziwa gratka - szczególnie wtedy, gdy obejrzało się wszystkie sześć filmów wiele razy i zna się je wręcz na pamięć. I dopiero, oraz tylko wtedy, wyłapywanie kolejnych odwołań będzie prawdziwą frajdą dla widza. Tak więc zapraszam do poniższego zestawienia. Pewnie wielu z Was w kilku miejscach pokiwa głową z niedowierzaniem, iż faktycznie to ma wiele wspólnego z momentem/ujęciem z innego filmu, ale przede wszystkim mam nadzieję, że po całym tekście chociaż część negatywnie nastawionych do "AvP" osób, choć minimalnie zmieni swoje zdanie względem tego filmu i jego reżysera...

Na samym dole znajduje się odnośnik do drugiej części tekstu (komiks i pozostałe ciekawostki).
Uwaga na spojlery w całym poniższym tekście!


Alien Queen i satelita Weyland
Pierwsze ujęcie otwierające "Alien vs. Predator" miało w zamierzeniu kojarzyć się z widokiem Królowej Obcych - i tak jest w rzeczy samej. Oczywiście nie jest to żadna Królowa, tylko satelita korporacji Weyland, ukazana w odpowiedni sposób, z odpowiednią grą cieni i świateł. Wyszło znakomicie, zresztą wystarczy zerknąć na porównanie fotek poniżej - po prawej pierwsze ukazanie Alien Queen w "Aliens".
Orbita okołoziemska
Ciąg dalszy początkowej sekwencji "AvP" - ujęcie pokazujące satelitę na orbicie okołoziemskiej. Czyżby to ujęcie było swoistym hołdem dla początku "Predatora", gdzie statek Łowców wyrzucał w atmosferę kapsułę z Drapieżcą...? Nawiasem mówiąc na IMDb przeczytałem, iż satelita Weyland był filmowany w taki sam sposób, jak frontowa część statku Sulaco z "Aliens". Analizowałem wielokrotnie ujęcia z obydwu filmów i podobieństwa niestety dopatrzyć się tam nijak nie potrafię (poza tym, że oba elementy zostały sfilmowane na tle niebieskiej planety...).
Tom Woodruff Jr. i Alec Gillis
Ciekawostka: dwóch techników na satelitarnej stacji odbiorczej korporacji Weyland to znani fanom Aliena Tom Woodruff Jr. i Alec Gillis (na pierwszym zdjęciu - po lewej) - to ludzie odpowiedzialni za efekty Obcego w "Aliens", "Alien 3", "Alien: Resurrection" oraz "AvP" właśnie. Dodatkowo Tom od trzeciej części "Obcego" wcielał się w postać potwora, przyodziewając słynny kombinezon.
Frankenstein Meets The Wolf Man
Drugą ciekawostką jeśli chodzi o stację Weyland jest film, który ogląda jeden z techników - to klasyczny cross-over z dwoma znanymi, cenionymi i kultowymi potworami w roli głównej - "Frankenstein Meets The Wolf Man" ("Frankenstein Spotyka Człowieka Wilka") z 1943 roku, który nie znalazł się w filmie Andersona bez powodu, ale o tym będzie dalej...
Ptak-zabawka
I trzecia ciekawostka: w pewnym momencie na stacji satelitarnej da się zauważyć stojącą na szafce, charakterystyczną zabawkę-ptaka, z kulą na dnie, wypełnioną jakimś płynem, dzięki czemu całość się huśta, jakby ptak coś dziobał. Dwie takie zabawki da się zauważyć na stole w jadalni na Nostromo ("Alien"), jedynie różniące się gabarytami, kolorystyką i "upierzeniem" (ale zamysł huśtania pozostał bez zmian :). Zabawka znajduje się także w "Obcym 3" (tutaj z kolei identyczna jak te w części pierwszej), w gabinecie kierownika Andrewsa (szczególnie dobrze ją widać tuż przed i po rozmowie Andrewsa z Clemensem). Niektóre źródła (np. na IMDb) podają nieprawdziwą informację mówiącą o tym, iż zabawkę tę da się zauważyć w opuszczonej, więziennej stołówce na końcu "Alien 3".
Alfabet Morse'a
Ostatnią już ciekawostką z tego miejsca "AvP" jest przekaz zapisany alfabetem Morse'a, który stacja otrzymuje w momencie wykrycia źródła ciepła na Antarktydzie. Przekaz po przetłumaczeniu oznacza "Whoever wins... we lose" ("Ktokolwiek wygra... my przegramy") - czyli hasło reklamowe filmu.

Piper Maru
I kolejna ciekawostka, tym razem jednak połączona ze świetnym nawiązaniem do serialu "Z Archiwum X". Mianowicie chodzi o statek Piper Maru, którym na Antarktydę płyną bohaterowie "AvP". Piper Maru to również nazwa statku w "The X-Files" i jednocześnie nazwa całego epizodu (15 w 3 serii). W serialu statek również płynął na ekspedycję, której celem było zbadanie wraku pewnego samolotu, a jak się później okazało - jeden z nurków znalazł tam obcą formę życia. Ostatecznie z całej załogi przeżyła tylko jedna osoba - podobnie jak w "AvP", gdzie z całej załogi przeżyła jedynie Lex (no chyba, że ktoś jeszcze na statku pozostał :). Skąd nazwa statku? To imiona córeczki Gillian Anderson (agentka Dana Scully z "The X-Files" - gdyby ktoś jeszcze nie wiedział :) - Piper Maru Anderson. Warto jeszcze dodać, iż "Maru" oznacza w języku japońskim "statek", a także jest drugim imieniem (przydomkiem?), który Japończycy bardzo lubią stawiać sobie po imieniu pierwszym.
Odprawa
Początek odprawy w "AvP" przypomina żywcem początek odprawy z "Aliens" - wystarczy spojrzeć na zdjęcia, na których widać oczekujących ludzi, wielką halę, schody i przygotowany sprzęt.
Sztuczka z nożem
To zdecydowanie jedno z najlepszych nawiązań w całym filmie. Zanim Lex wejdzie do kajuty Weylanda - Bishop bawi się przez chwilkę długopisem, uderzając nim między palce leżącej na stole dłoni - co oczywiście jest swoistą zapowiedzią słynnej sztuczki z nożem, którą android Bishop pokazuje na stołówce w "Aliens". Dodać jeszcze można, że postać Bishopa (Lance Henriksen) jest jedyną osobą, która łączy "AvP" z całą sagą "Alien".
Odbicie przekazu
I ponownie ujęcie, które w zamierzeniach twórców miało przypominać to z pierwszej części "Obcego". Właściwie to nie chodzi o konkretne ujęcie (bo jest nieco inne), ale o zamysł całej sceny - uśpiony statek kosmiczny budzi się do życia, włączają się komputery i literki odbijają się na kasku na Nostromo i na masce Predatora.
Coś w lodzie
Kolejne ujęcie z cyklu "zamierzone lub nie". Bohaterowie ekspedycji do piramidy stoją nad zagłębieniem w lodzie, w którym znajduje się opuszczona wioska. Bardzo podobne ujęcie mieliśmy w "The Thing" Johna Carpentera, gdzie trójka bohaterów stała nad zagłębieniem, w którym spoczywał statek kosmiczny. Pragnę przypomnieć, iż akcja obydwu filmów rozgrywa się na tym samym kontynencie :).
Charakterystyczne światło
Tym razem nie ma wątpliwości co do celowego, bliźniaczego ujęcia - jest to płaszczyzna czerwonego światła, które przedostaje się przez szczelinę w drzwiach w osadzie (od flary trzymanej przez Millera). Płaszczyzna ładnie przechodzi z prawej strony na lewą, będąc w jednym momencie pod kątem prostym do widza. W identyczny sposób zostało sfilmowane niebieskie światło wysyłane przez skaner w "Aliens", w pomieszczeniu statku ratunkowego (z zahibernowaną Ripley na pokładzie).
Na ratunek
Podczas schodzenia bohaterów przez tunel do piramidy, należy zwrócić uwagę na scenę, w której zrywa się jedna z lin i Bishop bezwładnie zjeżdża w dół. Całość może kojarzyć się z końcówką z "Aliens", gdzie po otworzeniu włazu przez Ripley wszystko zostaje wsysane w kosmos, a połowa androida i Newt bezwładnie "jadą" po podłodze w stronę otworu. Dziewczynka zostaje w ostatniej chwili chwycona przez Bishopa, w "AvP" natomiast to Weyland zostaje w ostatniej chwili uratowany przez Lex.
Efektowne lądowanie
Uderzenie z impetem w ziemię trzech kapsuł z Predatorami przypomina "lądowanie" kapsuły ratunkowej z prologu w "Alien 3" - zarówno jeśli chodzi o kąt spadania, jak i o sposób uderzenia.
Wyprawa w nieznane
Kolejnym zamierzonym przez twórców ujęciem było przedstawienie bohaterów wchodzących po schodach do piramidy w porównaniu z wchodzeniem Dallasa, Kane'a i Lambert do wnętrza opuszczonego statku (Derelict) na LV-426 ("Alien").
Pierwszy atak Predatora
Cała pierwsza akcja z udziałem Drapieżców to już istne odwołanie do "Predatora 2". Przeanalizujmy w skrócie obie sekwencje: zakamuflowany Łowca wpada w sam środek ludzi (ludzie Weylanda/gang Jamajczyków), którzy zupełnie zdezorientowani nie wiedzą, co się dzieje i strzelają na prawo i lewo. Nagle jeden z nich zostaje nabity na ostrza i podniesiony do góry, podczas gdy stojący obok gość patrzy z niedowierzaniem, po czym zaczyna strzelać nie wiadomo gdzie (widok w termowizji). Za chwilę jednak zostaje zabity przy pomocy włóczni - w "AvP" z impetem przytwierdzony do ściany, w "Predatorze 2" po prostu przebity na wylot. Cała akcja to bardzo ładne odwołanie jeśli chodzi o zamysł strzelaniny, cięcia, jak i pomysł konkretnych ujęć.
Zły pomysł
Po tej pierwszej akcji na polu walki zostaje już tylko Quinn, który przy spotkaniu oko w oko z Predatorem wpada na ten sam pomysł, co Dutch (Arnold Schwarzenegger) w pojedynku z Drapieżcą - zatem bierze do ręki grubą deskę/pal i uderza z całej siły w przeciwnika. Deska jednak roztrzaskuje się na ramieniu niewzruszonego łowcy... (komentarz Dutcha: "Bad idea").
Obraz 3D
Paul Anderson chyba lubi bawić się hologramami/trójwymiarowymi obrazami kluczowych miejsc - w "Resident Evil" komputer przedstawiał wygląd Ula (podziemne laboratorium korporacji Umbrella), w "AvP" zaś Predatorzy posługują się hologramem-mapą całej piramidy-świątyni.
Sposób ustawienia
Siedem ołtarzy w Komnacie Ofiarnej we wnętrzu piramidy jest ułożonych w identyczny sposób, jak hibernatory na statku Nostromo.
Skamielina
Podczas oglądania skamieniałych ciał na ołtarzach, bohaterowie zwracają uwagę na wyrwę w klatce piersiowej, co jest oczywistym nawiązaniem do pierwszej części "Alien", gdzie Dallas, Kane i Lambert oglądają również dziurę w skamieniałej postaci obcego pochodzenia. W obydwu filmach pada podobny tekst (że coś się wydostało ze środka rozrywając klatkę piersiową od wewnątrz).
Logo Obcego
Płaskorzeźba widoczna w wielu miejscach piramidy, przedstawiająca zwiniętego w okrąg Obcego, to logo promujące trzecią część "Alien" (plakaty, okładki ścieżki dźwiękowej, VHS i DVD).
Składanie jaj
Składanie jaj przez Królową jest pokazane w identyczny sposób, jak to miało miejsce w "Aliens" - choć akurat w tej kwestii inaczej przedstawić się tego nie da... Z drugiej strony jednak, Jeunet w "Alien: Resurrection" zrezygnował z pokazywania tego elementu.
Wściekłość
Równie podobnie jak w "Obcy: Decydujące Starcie" przedstawiono rozwścieczoną Królową. I podobnie jak w przypadku składania jaj - inaczej pokazać się tego nie da, jednak w tej kwestii liczą się konkretne, bliźniacze ujęcia. Alien Queen uwięziona przez okowy Predatorów mimowolnie kojarzy się z "usztywnioną" przez dziwną konstrukcję Królową w filmie Camerona. W tym miejscu warto też nadmienić, iż konstrukcja "mamuśki" użyta w "Alien vs. Predator" to ta, która pierwotnie miała "wystąpić" w drugiej części "Obcego". James Cameron i Stan Winston zrezygnowali jednak z tego modelu tworząc trochę inny (choć trzeba przyznać, że różnice są minimalne), co pewnie wiązało się z kwestiami technicznymi (wszak filmy dzieli 18 lat...) - Królowa w "AvP" to w pełni animatroniczny model sterowany komputerem, wspomagany w scenach akcji cyfrową animacją.
Pas wojownika
Kolejne odwołanie reżysera do swojego poprzedniego filmu. Anderson chyba lubi przyozdabiać wojowników fragmentem ubioru, który zwisa swobodnie z pasa, między nogami (bez skojarzeń proszę ;). Taka "ozdoba" gościła w ubiorach trzech ninja w "Mortal Kombat" (Scorpion, Sub-Zero i Reptile), podobną rzecz mają Predatorzy w "AvP" - a przecież ani w filmie Johna McTiernana, ani w drugiej części Stephena Hopkinsa, Łowcy takiego fragmentu "ubioru" nie posiadali. Ale trzeba przyznać, że ów element dodaje postaciom pewnego rodzaju powagi i... wojowniczości.
Charakterystyczna maska
Wszyscy trzej Łowcy mają w "AvP" różne maski - oczywiście nie mogło zabraknąć tej klasycznej, najbardziej rozpoznawalnej, która w filmie z Predatorem pojawić się zawsze musi, jednak jeden z Drapieżców posiada taką samą (Celtic), jak jeden z Łowców w "Predatorze 2" (końcówka filmu). Poza tym maska innego (Chopper) może trochę przypominać maskę, jaką nosili wymienieni wyżej wojownicy ninja w "Mortal Kombat" (z charakterystycznymi żłobieniami po bokach, choć znacznie głębszymi).
Sam w ciemnościach
Po tym, jak piramida zmienia konfigurację (przemieszczenie się ścian, podłóg i sufitów), kilku bohaterów trafia do wąskich tunelów, gdzie czyhają na nich już dorosłe osobniki Obcych. Sekwencje w tunelach przypominają podobne sceny z Dallasem, w kanałach wentylacyjnych na Nostromo, gdy kapitan samotnie wyrusza na poszukiwanie potwora.
Porzucona broń
Bohaterowie w tunelach znajdują broń leżącą na ziemi (dwa razy karabin z zamocowaną latarką), która po podniesieniu jest cała upaprana w charakterystycznej mazi. Przypomina to moment z "Alien: Resurrection", gdy Elgyn - idąc samotnie tunelem - najpierw znajduje karabin z latarką, a potem jeszcze pistolet - ten ostatni po podniesieniu jest właśnie cały pobrudzony wydzieliną Obcego.
Zabójcza siatka
I ponownie "Resident Evil" - i ponownie aktor Colin Salmon, który ma chyba pecha, bo już drugi raz "kończy" w podobny sposób. Przy próbie wejścia do Ula bohater zostaje dosłownie poszatkowany przez laserową siatkę (tu z kolei można zauważyć odwołanie do prologu filmu "Cube"). W "AvP" pan Salmon również został zaatakowany przez siatkę, wystrzeloną tym razem nie przez system obronny Umbrelli, ale przez samego Predatora. Jednak aby skrócić cierpienia bohatera, któremu owa siatka wręcz wżera się w ciało - Łowca przebija go na wylot włócznią...
Przecięty nóż
I raz jeszcze poprzedni film Andersona. I scena poprzedzająca poszatkowanie Colina Salmona laserową siatką - w jednym momencie ów laser przecina nóż komandosa - broń upada na podłogę rozpołowiona. A teraz scena w "Obcy kontra Predator" - Sebastian próbuje przy pomocy noża rozciąć siatkę Predatora. Niestety - siatka najwyraźniej posiada niesamowite zdolności wytrzymałościowo-ofensywne i paradoksalnie to nóż zostaje przecięty - po raz drugi w filmach tego reżysera...
Starcie tytanów
Jak już wspomniałem przy początkowych akapitach, opisujących wydarzenia na satelitarnej stacji odbiorczej Weyland - film "Frankenstein Meets The Wolf Man" nie znalazł się w "AvP" bez powodu. Po pierwsze - tam mieliśmy do czynienia z dwoma kultowymi postaciami gatunku horroru, tutaj - z dwiema kultowymi postaciami kina science-fiction. Po drugie - w bezpośrednim starciu Predator i Obcy przypominają właśnie potwora Frankensteina i Człowieka-Wilka. Jeden silny, powolny, lekko ociężały, drugi - zwinny i szybki, skaczący na prawo i lewo. Właśnie o takie skojarzenie chodzi podczas pierwszego, najlepszego i najdłuższego pojedynku Obcego z Predatorem w "AvP". Alien skakał na potężnego łowcę z półki skalnej niczym Wolf Man na Monstrum, szamotali się na ziemi podobnie, jak czyniły to dwa tytany gatunku horroru, a potwór Frankensteina rzucał Wilkołakiem z równą łatwością, jak czynił to Predator z Alienem. Paul Anderson słusznie czerpał z klasyki i oddał temu historycznemu cross-overowi należytą cześć - należą się brawa.
Dwa posągi
To zapewne nie był zamierzony zabieg, ale dwa przyklękające posągi Predatorów trzymające w rękach włócznie od razu skojarzyły mi się z olbrzymimi posągami, które zdobiły Gotham Plaza w Burtonowskim "Batman Returns" :).
Charakterystyczna poza
Reżyser postanowił "skopiować" świetną pozę Predatora z filmu McTiernana, w której Drapieżca - w akompaniamencie słynnego ryku - rozkłada ręce.
Przepalony pancerz
Podczas walki z Obcym, Predator zostaje opryskany kwasem (ucięty ogon Aliena) - żrąca substancja pada na pancerz Drapieżcy i mamy identyczne ujęcia, jak kwas na pancerzu Hicksa w "Aliens". Nawet po szybkim zdjęciu i zrzuceniu przepalonego żelastwa na podłogę widać podobieństwo.
Litość Yautja
Predator już drugi raz okazuje litość swojej uzbrojonej ofierze. Najpierw była policjantka w filmie Stephena Hopkinsa (Leona), którą ocaliła ciąża - Łowca, zgodnie z kodeksem, nie mógł zabić nieuzbrojonego dziecka. Leona ostatecznie wylądowała w szpitalu, w "AvP" natomiast niegodnym przeciwnikiem okazał się Bishop, chory na raka krtani. Widać po raz kolejny podobne ujęcia - postać trzymana za szyję przez Predatora, następnie skanowanie i widoczny nowotwór/ciąża. Weyland niestety nie docenił darowanego życia - zbytnia wojowniczość doprowadziła Predatora do wściekłości i w efekcie do zabicia Bishopa.
Podchody
Scena, w której Obcy próbuje od tyłu podejść Predatora (tuż po tym, jak ten przy pomocy shurikena rozciął na pół skaczącego Twarzołapa) przypomina sposób, w jaki Alien czaił się na Dietrich podczas pierwszej akcji w "Aliens". I o ile ten w filmie Camerona dopiął swojego celu, tak ten w "AvP" został szybko unicestwiony dzięki perfekcyjnej czujności Łowcy.
Sposób wychylenia
Po śmierci Sebastiana, wychylenie się Lex zostało nakręcone w identyczny sposób, jak wychylenie się Ripley na Nostromo. Najpierw widać same palce, a następnie wychylającą się powoli głowę, z wystraszonym, rozbieganym wzrokiem.
Zawrót głowy
Gdy Predator wreszcie odzyskuje swoje działko i zaczyna się pokaz jego potęgi (w tunelu z atakującymi potworami), jeden z Obcych słyszy rozwścieczoną, nawołującą swoje "dzieci" Królową - obraca głowę w charakterystyczny sposób - dokładnie tak, jak to miało miejsce w "Alien 3" podczas wabienia potwora do pomieszczenia z tłokiem. Mimo, iż w "AvP" w wielu scenach używano w pełni animatronicznego modelu Obcego (zbudowanego specjalnie na potrzeby tego filmu), to daję sobie głowę uciąć, że w tym akurat momencie w stroju ukrywał się Tom Woodruff Jr., który zrobił równie charakterystyczny ruch, co w "Obcym 3" :) A może to tylko moje osobiste skojarzenie...
Zabójcze wnętrzności
Gdy kończy się już bombardowanie Obcych przez działko Predatora - mamy pokazanych kilka ujęć zabitych potworów. Jeden z nich leży w taki sposób, że wnętrzności razem z kwasem wylewają się i wypalają podłogę w świątyni. Bliźniacze ujęcie mamy w "Obcy: Przebudzenie", gdzie martwe ciało potwora leży w identycznej pozycji, a wnętrzności razem z kwasem "przeżerają" metalową podłogę "klatki".
Poświęcenie
Kontynuując ten wątek i nawiązując ponownie do czwartej odsłony "Alien" - Obcy wpadają na ten sam pomysł, co potwory z filmu Jeuneta, przy wydostawaniu się z "klatki". Konkretnie chodziło o to, że dwa osobniki atakowały trzeciego, raniąc go i dosłownie rozrywając - wszystko po to, by potężna ilość kwasu mogła wypalić dziurę w podłodze i w ten sposób otworzyć drogę na wolność. W "AvP" potwory tak właśnie uwalniają Królową - raniąc ją tak, aby tryskający kwas przepalił wiążące ją okowy i łańcuchy. Oczywiście Obcym nic się nie stało, gdyż wreszcie w "Alien vs. Predator" ładnie i zgrabnie wytłumaczono, iż ciało potworów jest całkowicie uodpornione na działanie żrącej substancji.
Ciała w kokonach
Już we wstępie napisałem, że w całym niniejszym artykule nie chodzi o takie podobieństwa, jak ten sam wygląd gniazda Obcych, ten sam wygląd jaj czy sposób ich otwierania - bo to akurat konwencja serii i niektórych rzeczy inaczej przedstawić się nie da. Zwróćcie jednak uwagę na ujęcie człowieka w kokonie, gdy Lex wchodzi do gniazda razem z Predatorem - konkretnie chodzi o nogi, ich ułożenie i ujęcie całości - przypomina "Aliens", czyż nie? :)
Kill me!
I raz jeszcze "Obcy: Decydujące Starcie". Dietrich podczas przeszukiwania gniazda znajduje jedną żywą osobę w kokonie, która prosi jednak o szybkie zabicie (słynne "Kill Me!"). Natomiast w "AvP" Lex znajduje uwięzionego w kokonie Sebastiana, który również prosi o zabicie, gdyż już wie, że ma w sobie Obcego. Obie postacie (kobieta w "Aliens"/Sebastian) wpadają - tuż przed wyjściem na świat potworka - w konwulsje, jednak męczarnie Włocha skraca przy pomocy pistoletu Lex. Jednak Chestburster i tak rozrywa po chwili klatkę piersiową, ale po efektownym wyskoku niedługo przyszło mu nacieszyć się wolnością - czujność Predatora po raz drugi jest perfekcyjna :).
Uwolniona
Rozwścieczona Alien Queen nareszcie wolna, a ujęcie odrywającego się "wora", poprzez który składała jaja, jest identyczne z ujęciem znanym z drugiej części "Obcego".
Wydzielina na przycisku
Podczas ucieczki, Lex z Predatorem docierają do tunelu prowadzącego na powierzchnię, na dole którego znajduje się coś w rodzaju wyciągarki. Główna bohaterka dotyka panelu i wkłada palce prosto w charakterystyczną wydzielinę. To samo zdarza się Spunkmeyerowi, gdy chce zamknąć rampę - tuż przed odlotem promu zrzutowego w "Aliens", gdy ten oczekiwał na pasie startowym na rozkazy. Nawiasem mówiąc w tej scenie (niektórzy zauważyli to już podczas pierwszego oglądania "AvP", inni dopiero później, a jeszcze inni wcale) Lex patrzy w górę tunelu i coś widzi. To oczywiście Królowa, która ucieka w pośpiechu, gdyż dobrze wie, co się za chwilę wydarzy dzięki bombie pozostawionej przez Predatora. To kolejny dowód na to, że Obcy nie byli bezmyślnymi robalami.
Eat this!
Jeszcze zanim Lex i Predator wydostaną się na powierzchnię - Drapieżca zostaje zaatakowany przez Obcego, który przebija mu ramię. Główna bohaterka bierze do ręki broń (coś w stylu karabinka do wbijania haków/prętów) i celując do potwora wygłasza słynny tekst: "You are one ugly mother...". Do tekstu już za momencik powrócimy, natomiast proponuję zwrócić uwagę na sposób, w jaki zostaje rozwalony łeb Obcego, a mianowicie "wybucha" od tyłu - zupełnie jak w przypadku "Aliens", gdzie Hicks - wygłaszając słynne "Eat this!" - zabija potwora przy pomocy strzelby.
You are one ugly mother...
Jeśli zaś chodzi o sam słynny tekst - to oczywiście nawiązanie do pamiętnej kwestii Schwarzeneggera z "Predatora" i jednocześnie do kwestii Danny'ego Glovera z drugiej części. Cenzura mocno czuwała nad "AvP", przez co w filmie właściwie pojawia się tylko jedno mocniejsze przekleństwo (Lex, reagując na widok bomby Predatora, mówi: "Well, I hope it kills every fucking one of them!"), zatem tekst Arnolda "You are one ugly motherfucker" został ocenzurowany. Jednak można powiedzieć, że producenci wyszli w tym miejscu obronną ręką, bowiem dzięki temu kwestia Lex nawiązuje bezpośrednio do niedokończonego tekstu Harrigana z "Predatora 2" - bohater po podniesieniu maski Preda zdążył powiedzieć tylko "mother...", gdyż w tym momencie niespodziewanie został złapany za szyję przez Łowcę. I to właśnie Łowca dokończył zdanie, mówiąc dumnie "motherfucker" :). W "AvP" jest jeszcze jedno odwołanie do tego cytatu - Verheiden mówi do Obcego w tunelu "You ugly son of a bitch!".

Prawdziwe oblicze
Ujęcie Predatora zdejmującego maskę (najpierw odczepia przewody, z których wydobywa się para) jest bliźniaczo podobne do sceny zdejmowania maski w filmie McTiernana. Po ukazaniu prawdziwego oblicza, Predator rozpościera szczęki i wydaje słynny ryk.
Złap mnie jeśli potrafisz
Dla mnie (i dla wielu innych) odwołanie jest to oczywiste, choć można by polemizować... Jednak z głosów w Internecie niemal jednoznacznie wynika, że końcowa scena, w której Alien Queen goni główną bohaterkę, od razu kojarzy się z goniącym za samochodem Tyranozaurem w pierwszej części "Jurassic Park". Należy zwrócić uwagę na podobne kadrowanie (potwór po lewej stronie, ścigani po prawej) oraz podobny przebieg całej sekwencji - Królowa/T-Rex nieubłaganie zbliżają się do bohaterów, już prawie ich dopadają, a następnie napotykają na przeszkodę (Tyranozaura spowalnia potężna gałąź drzewa, Alien Queen - szkielet wieloryba).
Szczęki i szarża
Gdy Królowa nie może dosięgnąć zębami schowanej pod pojemnikiem Lex - próbuje dopaść bohaterkę przy pomocy dodatkowej, wysuwanej szczęki - podobnie, jak w "Aliens" próbowała dopaść Ripley w ładowarce. Dodatkowo uderza łbem w pojemnik równie charakterystycznie, co w potężne drzwi, za które uciekła porucznik Ellen.
Śmiercionośny ogon
Predator zostaje przebity na wylot ogonem Królowej, a następnie na tym ogonie podniesiony (wcześniej to samo stało się z innym Predatorem, który został nabity i podniesiony przez zwykłego Obcego) - motyw wzięty po raz kolejny z drugiej części "Obcego", gdzie to samo stało się z androidem Bishopem.
Bezwładny koniec
I po raz ostatni odwołanie do filmu Jamesa Camerona. Alien Queen tonie w wodzie równie bezwładnie, co Królowa wyssana w przestrzeń kosmiczną...
Zaskakujące spotkanie
No i cała końcówka filmu to już istne odwołanie do końcówki drugiej części "Predatora". Po śmierci Łowcy nagle pojawiają się inni, którzy prawdopodobnie obserwowali walkę z ukrycia (czytaj: będąc zakamuflowanym). W "AvP" dodatkowo pojawia się cały statek kosmiczny. Główna bohaterka staje oko w oko z kilkoma Predatorami - część z nich zabiera ciało poległego i wraca na statek.
Prezent na pożegnanie
Dalsza część końcówki to prezent dla głównej bohaterki filmu - jako swoisty hołd i szacunek dla ziemskiego wojownika. W "Predatorze 2" Danny Glover dostaje stary pistolet z 1715 roku. W "AvP" Lex otrzymuje składaną włócznię, nowoczesną broń Drapieżców. Statek odlatuje i mamy ujęcie bohaterki widocznej z góry. Podobnie nakręcono Harrigana, który został oświetlony przez odlatujący śmigłowiec.
PredAlien
Końcowa scena w "AvP" przedstawia narodziny PredAliena (jeszcze w formie Chestburstera). Sam PredAlien to nie wymysł Paula Andersona - połączenie Obcego z Predatorem było obecne chociażby w grach komputerowych na licencji wytwórni 20th Century Fox, a w samym Internecie jest trochę rysunków tej hybrydy (poniżej przykładowy). Sama hybryda jest bardzo ciekawa i niesamowicie zabójcza - posiada zarówno cechy Obcego (m.in. żrąca, aczkolwiek już fosforyzująca krew, przyczepność do każdej powierzchni, ogólny kształt postaci, szybkość, zwinność, ostre pazury i morderczy ogon), jak i Predatora (fosforyzująca krew i inne właściwości; nawiasem mówiąc fajnie by było, gdyby też miał możliwość kamuflowania się czy różne tryby widoczności, no ale ciężko jest przejąć właściwości ekwipunku ;). Jak widać - połączenie doskonałe. Oczywiście dzięki końcówce "Alien vs. Predator" dobrze wiemy, że PredAlien pojawi się planowanym na rok 2007 sequelu - osobiście modlę się, aby nie "spartolono" tej postaci pod względem wyglądu - mając w pamięci napotkane, świetne i klimatyczne fan-arty...

Część 2 - komiks i pozostałe ciekawostki

POWRÓT DO ANALIZ  |  RECENZJA FILMU  |  STRONA GŁÓWNA KMF

Autor analizy: Adam Łudzeń - ALIEEN | E-mail: alieen@poczta.fm | Klub Miłośników Filmu, 5.09.2005 r.